Zaloguj się
Rejestracja
Start
Artykuły
Strony
Forum
Dokumenty
Wydarzenia
Grupy
Uczelnie
Kariera
Iwona Paczkowska
Powrót do materiałów grupy
Kierunek Pedagogika
's Documents
Wprowadzenie ..
0 komentarzy | 2 111 razy przeczytane
Budowa i funk..
0 komentarzy | 182 razy przeczytane
Antropologia Kulturowa
dodane przez
Iwona Paczkowska
13 maja 2011
0 komentarzy, 1 857 razy przeczytane
ANTROPOLOGIA KULTUROWA 1. PRZEDMIOT, PODSTAWOWE ZAGADNIENIA I ROZWÓJ ANTROPOLOGII. - antropologia ogólna i jej dzia y; - antropologia kulturowa; - antropologia spo eczna; - nauki pokrewne antropologii; Literatura: 1. Olszewska-Dyoniziak B., Cz owiek ± Kultura ± Osobowo , Alta 2, Wroc aw 2001. 2. Nowicka E. wiat cz owieka ± wiat kultury PWN, Warszawa 2003, s. 16-54 i 112-174. 3. Krawczak E., Antropologia kulturowa. Klasyczne kierunki, szko y i orientacje, Wydawnictwo UMCS, Lublin 2003, s. 9-36. 4. Gajda J. Antropologia kulturowa. Wprowadzenie do wiedzy o kulturze, Wydawnictwo Adam Marsza ek, Toru 2003, s. 56-69. 5. Brozi K.J., Antropologia kulturowa. Wprowadzenie, Wydawnictwo UMCS, Lublin 1992, s. 37-75. Antropologia kulturowa- dzia antropologii zajmuj cy si cz owiekiem jako istot spo eczn wytwarzaj c kultur . Badaj c poszczególne kultury a zw aszcza kultur spo ecze stw pierwotnych jej wytwory materialne i niematerialne a tak e struktur spo eczn oraz porównuj c zebrane dane antropologiczne. Antropologia kulturowa d y do skonstruowania uniwersalnej teorii funkcjonowania kultury. Szczególnie interesuje si problemem kulturowej odr bno ci i kontaktami kulturowymi spo ecze stw tradycyjnych i cywilizacji przemys owej, relacjami "my" - "oni" dystansem pomi dzy "obcymi" a "nami" i sposobami jego przezwyci ania. Zajmuje si poszukiwaniem cech typowo ludzkich czyli tych które wi si z kulturow istot cz owieka. Antropologi kulturow Interesuj odr bno ci cz owieka wynikaj ce z faktu posiadania kultury. Badania antropologii koncentruj si na ró norodno ci kultur, spo ecze stwach pierwotnych, subiektywnym sensie zjawisk kulturowych oraz cechuj ca o ciowym podej ciem do cz owieka i kultury. Wspó czesna antropologia kulturowa k adzie silny nacisk na badania spo ecze stw nowoczesnych szeroko korzysta przy tym z metod i technik socjologii. Antropologi dzielimy na nast puj ce subdyscypliny: Antropologi fizyczn ± jest nauk o fizycznym zró nicowaniu cz owieka w przestrzeni i w czasie oraz o biologicznym rozwoju gatunku homo sapiens. Ma zwi zek z antropologi kulturow poprzez swój przedmiot zainteresowa musi wi c bra pod uwag wyniki jej bada ( musi liczy si z rozwojem kultury istniej cej ju u gatunków poprzedzaj cych Homo sapiens, musi bra pod uwag czynnik kulturowy badaj c proces zmienno ci budowy fizycznej cz owieka). Antropologia fizyczna Musi bra pod uwag fakt e rodzaj ludzki jako jedyny stworzy kultur która stanowi mechanizm adaptacji i organizacji siebie w spo ecze stwie. Antropologia spo eczna - mo e by traktowana jako jeden z dzia ów antropologii kulturowej gdy jej przedmiotem podstawowym s te zjawiska kulturowe które wi si ze struktur i organizacj spo eczn . Antropologia kulturowa jest poj ciem szerszym antropologia spo eczna staje si jednym z bardzo istotnych jej dzia ów. Etnografia i etnologia - dla Levi Straussa etnografia to nauka ci le opisowa zajmuj ca si konkretnymi spo ecze stwami. Etnologi pojmuje jako nauk porównawcz . Niektórzy uczeni pojmuj etnografi jako nauk o materialnym aspekcie kultury 1 Antropologia spo eczno ci pierwotnych - podstawow poddyscyplin antropologii jest nauka o spo ecze stwach przedpi miennych, przedpa stwowych n posiadaj cej struktury klasowej ie do niedawna zachowuj cych wysoki stopie izolacji od innych zbiorowo ci. Antropologia spo eczno ci ch opskich - poddyscyplina ta zajmuje si tak zwan kultur ludow . Ch opstwo stanowi cz wi kszych strukturalnie rozwini tych z o onych spo ecze stw a jego kultura by a przedmiotem zainteresowania folklorystów badaczy obyczajów materialnych form ycia ludzkiego i sztuki naiwnej. . W zakres antropologii spo eczno ci ch opskich wchodzi yby wi c badania nad ludow literatur obrz dowo ci sztukami plastycznymi muzyk a tak e wzorami wspó ycia kontrol spo eczn i struktur wzajemnych zale no ci w warstwie ch opskiej spo ecze stw cywilizowanych. Antropologia spo eczno ci miejskich - przedmiot bada zaz bia si z przedmiotem zainteresowa socjologii jednak sposoby stawiania problemów metody i techniki stosowane w badaniach nad tymi zbiorowo ciami ró ni si . Antropologia historyczna - dzia antropologii kulturowej który rozwin si we Francji. Istota polega na zastosowaniu podej cia znamiennego dla antropologii do materia u z którego korzysta historyk. Wzór nauki o spo ecze stwie egzotycznym przedpi miennym i o prostej strukturze zostaje tu zastosowany do badania dawnych spo ecze stw o skomplikowanej strukturze spo ecznej i zaawansowanej organizacji politycznej. Analizuje si wi c systemy warto ci modele rodziny kategorie moralne czy wzory estetyczne w dawnych okresach rozwoju cywilizacji europejskiej. Dyscypliny naukowe splataj ce si z antropologi i pokrewne: Archeologia, lingwistyka, religioznawstwo, antropologia filozoficzna, socjologia, historia. Nauki pokrewne antropologii: antropologia rozwija a si w bliskim zwi zku z socjologi i histori . Antropologi od historii ró ni nie tyle przedmiot bada ile metody i techniki które s przystosowane do typu badanych spo ecze stw. Charakterystyczne dla socjologii s metody standaryzowane nadaj ce si do analizy spo ecze stw du ych z o onych strukturalnie i zró nicowanych kulturowo w badaniach nad spo ecze stwami niewielkimi nie maj zastosowania lub zastosowanie ograniczone. Antropologia a historia - antropologia w mniejszym stopniu ni historia czy archeologia stawia sobie problem chronologicznego odtworzenia dziejów. W d eniu do nakre lenia dziejów spo ecze stwa pierwotnego antropologia odwo uje si do danych archeologicznych. Antropologia stosuje historyczne metody i techniki tam gdzie jest to niezb dne. Antropologi z socjologi i histori wi cej czy ni dzieli. Dzieli j za od nich w a nie osobliwy koloryt pozostaj cy w zwi zku z tradycyjnym przedmiotem bada którym jest spo ecze stwo pierwotne 2. KULTURA ± JEJ PODSTAWOWE SK ADNIKI I MECHANIZMY. - genealogia poj cia kultura i cywilizacja; rozumienie kultury; - elementy kultury (warto ci, wzory, symbole, obrz dy, rytua y, mity itp.); - problematyka to samo ci kulturowej (to samo indywidualna, zbiorowa, etniczna, narodowa); Literatura: 1. Gajda J. Antropologia kulturowa. Wprowadzenie do wiedzy o kulturze, Wydawnictwo Adam Marsza ek, Toru 2003, s. 9-44. 2. Nowicka E. wiat cz owieka ± wiat kultury, PWN, Warszawa 2003, s. 56-72. 3. Filipiak M., Socjologia kultury, Wydawnictwo UMCS, Lublin 2000, s. 9-45. 4. Wizje cz owieka i spo ecze stwa w teoriach i badaniach naukowych, red. Nowak S., PWN, Warszawa 1984, s.66-82. 2 5. Od kontrkultury do popkultury, red. M. Golka, Wydawnictwo Fundacji Humaniora, Pozna 2002, s. 59-73. Pierwotnie termin cultura wi za si z upraw roli (cultura agri - uprawa ziemi) lub hodowl i oznacza przekszta canie poprzez ludzk prac naturalnego stanu przyrody w stan inny, bardziej po dany i u yteczny dla cz owieka. wiatowa kariera aci skiego terminu cultura zacz a si jednak od czasów Cycerona. Cyceron w Rozprawach tuskula skich rozszerza zakres poj cia i u ywa s owa cultura w wyra eniu cultura animi (dos ownie: uprawa umys u) na okre lenie filozofii. Od tego momentu terminu kultura zacz to u ywa dla oznaczania wszelkich czynno ci ludzkich maj cych na celu piel gnowanie, kszta cenie, doskonalenie. Staro ytni Grecy wyra ali podobn my l za pomoc s owa pelomai oznaczaj cego wewn trzny wysi ek zmierzaj cy do przekszta cenia sfery ludzkiego ducha (my lenia). W tradycji greckiej odpowiednikiem wyra enia cultura by a paideia, oznaczaj ca kszta towanie w cz owieku idea u cz owiecze stwa. Kultura jest to wzgl dnie zintegrowana ca o obejmuj ca zachowania ludzi przebiegaj ce wed ug wspólnych dla zbiorowo ci spo ecznej wzorów wykszta conych i przyswajanych w toku interakcji oraz zawieraj ca wytwory takich zachowa . Kultura to: 1. zachowania (dzia ania); 2. wytwory tych zachowa ; 3. Ludzkie postawy, nawyki, warto ci, co stanowi wzgl dnie zintegrowan ca o . Kultur jest bowiem ogó em tych wytworów my li i dzia a , warto ci i sposobów post powania, które zosta y wykszta cone przez zbiorowo ci i nabra y wa no ci dla ich cz onków wyznaczaj c zachowania uwa ane za obowi zkowe, np. w postaci nakazów przyzwoito ci czy okre lonego post powania. Do kultury wchodz tylko te zachowania, które sta y si spo ecznym nawykiem, które odznaczaj si regularno ci w a ciw dla licznych cz onków okre lonej grupy czy kategorii spo ecznej. G ównym ród em tej regularno ci jest proces uczenia si . Zachowania kulturowe s zatem wyuczone a nie instynktowne. Instynkt - pewna tendencja do ca ych ci gów do wiadcze i zachowa oparta na podstawach neurofizjologicznych. (S funkcjonalne, przydatne, dobrze dostosowane do warunków, s lepe i niedostosowane do warunków nadzwyczajnych.) Instynkty s wspólne wszystkim cz onkom danego gatunku aczkolwiek ich manifestacje mog by ró ne i pojawiaj si na pocz tku b d w procesie wzrostu. Nie s one wyuczone. S wyuczone, ale tylko w sensie filogenetycznym - w procesie powstawania gatunku. Kultura w sensie filogenetycznym (gatunkowym) wy ania si z natury, a w sensie ontogenetycznym (jednostkowym) przeciwstawia si naturze poprzez wywieranie nacisku na jednostk ludzk . Definicje kultury Istnieje mnóstwo definicji kultury, cz sto rozbie nych, a nawet wzajemnie sprzecznych. sze typów: · opisowo-wyliczaj cy (nominalistyczny) Zamieszczone tutaj zosta y definicje prezentuj ce klasyczn posta wczesnych definicji etnologicznych. Najbardziej znan z nich, jest wci popularna i u yteczna, definicja Edwarda Tylora: "Kultura, czyli cywilizacja, jest to z o ona ca o , która obejmuje wiedz , wierzenia, sztuk , moralno , prawa, obyczaje oraz inne zdolno ci i nawyki nabyte przez ludzi jako cz onków spo ecze stwa." Mo na zauwa y , e Tylor traktowa zamiennie poj cia "kultura" i "cywilizacja". Inni badacze kultury ch tnie si odwo ywali do jego definicji kultury, b d j modyfikowali. Ruth Benedict okre li a j jako: "Kultura jest to z o ona ca o zawieraj ca nawyki nabyte przez cz owieka jako cz onka spo ecze stwa. W ród definicji z tego typu warto równie przytoczy definicj wybitnego polskiego antropologa Bronis awa Malinowskiego: "Kultura jest integraln ca o ci sk adaj c si z 3 narz dzi i dóbr konsumpcyjnych, twórczych zasad ró nych grup spo ecznych, ludzkich idei i umiej tno ci, wierze i obyczajów." · Historyczny Definicje tu umieszczone k ad nacisk na czynnik tradycji jako mechanizmu przekazywania dziedzictwa kulturowego. Stefan Czarnowski stworzy definicj , znakomicie ilustruj c ten typ: "Kultura jest dobrem zbiorowym i zbiorowym dorobkiem, owocem twórczego i przetwórczego wysi ku niezliczonych pokole (...) Jest ni ca okszta t zobiektyzowanych elementów dorobku spo ecznego, wspólnych szeregowi grup i z racji swej obiektywno ci ustalonych i zdolnych rozszerza si przestrzennie." · Normatywny Definicje normatywne akcentuj podporz dkowanie si zachowa ludzkich normom, wzorom, warto ciom i modelom. Temu typowi definicji odpowiada uj cie kultury zaproponowane przez Alfreda Kroebera i Talcotta Parsonsa: "Kultura to przekazane i wytworzone tre ci i wzory warto ci, idei i innych symbolicznie znacz cych systemów, b d ce czynnikami kszta tuj cymi ludzkie zachowania oraz wytwory stanowi ce produkt zachowania." Równie w tym duchu kultur definiuje wspomniany Ralph Linton: "konfiguracja wyuczonych zachowa i ich rezultatów, których elementy sk adowe s podzielane i przekazywane przez cz onków danego spo ecze stwa" · Psychologiczny Definicje psychologiczne skupiaj uwag na psychicznych mechanizmach kszta towania si kultury. Analizuj one mechanizmy uczenia si , formowania nawyków kulturowych, internalizacji norm obowi zuj cych w danej zbiorowo ci i warto ci uznawanych przez t zbiorowo , jak równie wp yw kultury na kszta towanie osobowo ci jednostek. G ówny nacisk po o ony jest na uczenie si i na ladownictwo jako procesy przyswajania kultury. Definicje tego typu sformu owa Stanis aw Ossowski: "Kultura jest pewnym zespo em dyspozycji psychicznych przekazywanych w onie danej zbiorowo ci przez kontakt spo eczny i uzale niony od ca ego systemu stosunków mi dzyludzkich." · Strukturalny Definicje tu zebrane interesuj si g ównie struktur konkretnej kultury, a wi c jej zasadniczymi elementami oraz ich wewn trznymi powi zaniami. Wyró nia si cztery kategorie elementów kultury: a) materialno - techniczne, b) spo eczne, c) ideologiczne, d) psychiczne (dotycz ce uczu i postaw). · Genetyczny Definicje te skupiaj uwag na problemie genezy kultury, próbuj wyja ni jej pochodzenie. Definicje te mo na podzieli na dwie grupy: a) dotycz ce wewn trznego rozwoju kultury, wy aniania si jednych (wy szych) jej form z form innych wcze niejszych (uwa anych za ni sze), b) dotycz ce problemu wy aniania si kultury z natury oraz zwi zkami, ró nicami i przeciwie stwami mi dzy nimi. Podstawowe poj cia zwi zane z kultur . Kultur mo na opisywa w rozumieniu: 1. warto ciuj cym ± zawiera o ocen poszczególnych zbiorowo ci ludzkich, klasyfikowa o je jako lepszych i gorszych, wy szych i ni szych, bardziej lub mniej cywilizowanych czy kulturalnych. Kultura by a pojmowana jako zjawisko kumuluj ce si i narastaj ce w toku dziejów, stopniowalne. 2. nie warto ciuj cym (opisowym) ± kultura to zespó wielu zjawisk których wzajemne powi zania, uwarunkowania i oddzia ywania mog by opisywane i analizowane, lecz nigdy nie warto ciowane. Z powy szymi dwoma rodzajami rozumienia kultury zwi zane s dwa przymiotniki: kulturalny (odwo uj ce si do pierwszego rozumienia) i kulturowy (odwo uj ce si do 4 drugiego). Ró nic pomi dzy nimi mo na wyja ni na przyk adzie ulicznego graffiti. Zachowanie m odych grafficiarzy, maluj cych na murach czy wagonach kolejowych, trudno nazwa zachowaniem kulturalnym (cz sto okre la si je jako akt wandalizmu), lecz na pewno jest ono zjawiskiem kulturowym. Nie zawsze poj cia te s ze sob sprzeczne, np. o obrazach Vincenta van Gogha powiemy, e s zarówno zjawiskiem kulturalnym jak i kulturowym. Wed ug atrybutywnego rozumienia kultury jest ona cech sta i atrybutem ludzko ci jako ca o ci (uj cie globalne) lub poszczególnego cz owieka jako przedstawiciela gatunku homo sapiens (uj cie jednostkowe). Mo na mówi o kulturze tylko w liczbie pojedynczej, nigdy w liczbie mnogiej (o kulturach). Wed ug dystrybutywnego rozumienia kultury jest ona rozumiana jako zbiór cech kultury okre lonej zbiorowo ci, np.: Polaków, rowerzystów, uczniów gimnazjum czy górników. W tym wypadku mo na u ywa poj cia "kultury", gdy jest ich wiele, podobnie jak wiele jest ró nych zbiorowo ci. Kultura zwi zana jest z cz owiekiem.(cz owiek jest jej twórc , a zarazem jest przez ni kszta towany; za jej pomoc wyra a swoje potrzeby, emocje i wra enia. Cz owiek, który tworzy kultur jest jej nosicielem i odbiorc , a tak e manipuluje kultur jako pewnym narz dziem w yciu zbiorowym. Jest zjawiskiem spo ecznym (ponadjednostkowym) Zwi zana jest z cz owiekiem jako istot prowadz c spo eczny tryb ycia zbiorowego. Istnieje tylko dzi ki zbiorowo ci, w jej ramach jest przekazywana w przestrzeni i czasie. Jest sposobem organizacji ycia zbiorowego, cho zarazem organizuje ycie jednostki w zbiorowo ci oraz tworzy jej profil psychologiczny. Kultura jest regularna. W charakterystyce cech definicyjnych k adzie si nacisk na ich regularno , cz stotliwo czyli powtarzalno (naukowiec, który nie ujawni swego wynalazku szerszemu gronu, nie w czy go tym samym do elementów kultury, lecz po jakim czasie zrobi to mo e inny uczony, który niezale nie od niego doszed do tych samych wniosków).[To, ze jakie zjawiska si powtarzaj co jaki czas] Kultura jest zbiorem zjawisk wyuczonych (czyli przekazywanych nie za po rednictwem genów, lecz na drodze wychowania i uczenia si ). Mo na si uczy kultury w sposób celowy i wiadomy ale tak e w sposób intencjonalny, a nawet nie wiadomy. Antropolog powinien zastanawia si nad kulturowymi manifestacjami instynktów, a nie "nagimi" instynktami, np. instynkt p ciowy wyja nia mi o erotyczn , prostytucj , domy publiczne, a np. potrzeba jedzenia wyja nia istnienie restauracji, etc. Kultur dzieli si tak e na: Kultura jawn : warto ci i normy , na podstawie których ludzie dzia aj i których s wiadomi Kultura ukryt : warto ci i normy, które s podstaw dzia ania, ale nie s przez dzia aj cych u wiadamiane Samo wiadomo kulturowa - jest to umiej tno oddzielenia regu kulturowych od codziennych, rutynowych praktyk, co pozwala na traktowanie w asnego sposobu ycia jako jednego z mo liwych, a nie za absolutnie s usznego. Jest to umiej tno oddzielenia regu kulturowych od codziennych, rutynowych praktyk, co pozwala na traktowanie w asnego sposobu ycia jako jednego z mo liwych, a nie za absolutnie s usznego dziedziny) k ultury. Kultura materialna: wszelkie wytwory cz owieka, technika, umiej tno ci praktyczne. Kultura duchowa: wiedza, literatura i wszelkiego rodzaju pi miennictwo, sztuka, w tym: sztuki plastyczne, teatr, muzyka, film, a tak e wwszystko, conale y do wytworów umys u, np. filozofia; Kultura spo eczna: wierzenia, normy moralne, ideologia, uczestnictwo w yciu kulturalnym; kultura j zyka: porozumiewanie si zgodnie z obowi zuj c (w danym spo ecze stwie) norm j zykow 5 kultura polityczna: systemy warto ci i wzorce zachowa (polityków, partii) bior cych udzia w wykonywaniu w adzy pa stwowej lub aspiruj cych do tej roli; kultura fizyczna: system zachowa i dzia ania zwi zane z dba o ci o rozwój fizyczny cz owieka; wychowanie fizyczne, sport, rekreacja fizyczna, rehabilitacja ruchowa, turystyka. Normy kulturowe i ich rola. a. Jawne - prawid owo ci zachowa wyst puj ce w postaci norm wiadomie formu owanych i respektowanych. b. Ukryte - prawid owo ci zachowa nieu wiadomione. c. Zwyczajowe - powtarzalno pozwala na oczekiwanie zachowania przewidzianego do danej sytuacji. d. Moralne - uznane za s uszne, konieczne zarówno dla indywidualnej i spo ecznej egzystencji. e. Prawne - w pe ni formalne, sformu owane przez ustawy, statuty, rozporz dzenia. Warto ci jako komponent wiedzy kulturowej. Warto ci to podzielane idee dotycz ce celów i sposobów ycia w wymiarze jednostkowym, grupowym czy ogólnoludzkim. Ka dy cz owiek ma warto ci, którymi, którymi si kieruje np. warto ci grupowe to spo eczno akademicka, a ogólnoludzkie to np. ekologia. Warto ci te znajduj si w kulturze ideologicznej nazywan symboliczn . Zawiera uznane przekonanie, pogl dy, idee, standardowe symbole i tym samym okre la w a ciwe sposoby my lenia, definiuje znaczenie zjawisk. Wp yw warto ci idei na jednostk nie jest wprost definiowany, kiedy si próbuje je uj to s to standardy, w które ludzie wierz w ka dej sytuacji. W sk ad kultury idealnej wchodz np. warto ci patriotyczne, pogl dy chrze cija skie itp. Wspó cze nie w antropologii i socjologii kultury, kultur ujmuje si w rozumieniu: a) warto ciuj cym Warto ciuj ce rozumienie kultury zawiera ocen kultur poszczególnych zbiorowo ci ludzkich. W rezultacie takiej oceny kultury klasyfikuje si jako lepsze lub gorsze, wy sze lub ni sze, bardziej lub mniej "cywilizowane". Z warto ciuj cym rozumieniem kultury zwi zany jest termin "kulturalny", który jest odbiciem my lenia warto ciuj cego. Okre la on np. cz owieka ocenianego pozytywnie jako oczytanego, obytego w towarzystwie, licz cego si z potrzebami i uczuciami innych. b) opisowym (neutralnym). To poj cie kultury rozumie j jako zespó wielu zró nicowanych zjawisk, których wzajemne powi zanie i uwarunkowania mog by przedmiotem opisu i analizy, ale nie warto ciowania. Z opisowym rozumieniem kultury zwi zany jest termin "kulturowy" Funkcje spe niane przez kultur symboliczn . Jest wyuczon dziedzin ludzkiego zachowania, jest przekazywana z pokolenia na pokolenie droga tradycji i poprzez ró ne formy symboliczne (najwi ksz form symboliczn jest j zyk). Prawie wszystkie wytwory ludzkie maja charakter znakowy ± u atwiaj komunikacj mi dzy lud mi, wyznaczaj zasady, normy przyj te w danej grupie spo ecznej. KULTURA 1. Warto ciuj ce i nie warto ciuj ce rozumienia kultury. y Pojawia si neutralne, nie oceniaj ce poj cie kultury y XIXw. ± dominuje warto ciuj ce poj cie kultury; kultura zak ada stopniowalne, klasyfikuje poszczególne zbiorowo ci ludzkie na wy sze i ni sze, lepsze lub gorsze, bardziej lub mniej cywilizowane czy kulturalne y KULTURA (w znaczeniu nie warto ciuj cym) ± zespó wielu zjawisk, które si opisuje i analizuje, ale nie warto ciuje, nie ocenia. y Äby kulturalnym, niekulturalnym´ ± Kultura zwi zana z og ad w kontaktach mi dzyludzkich oraz z okre lonym stosunkiem cz owieka do wysoko cenionych dóbr (naturalnych i wytworzonych przez cz owieka). Niekulturalny mieci w lesie, krzyczy 6 y warto ciuj ce poj cie kultury jest zdecydowanie za w skie dla antropologów. 2. Atrybutywne i dystrybutywne rozumienie kultury (dwa sposoby opisowego rozumienia kultury) y Atrybutywne ± kultura Ätout court´ czyli kultura jako cecha sta a, atrybut ycia ludzkiego, kultura znamieniem ludzko ci jako ca o ci a cz owieka jako przedstawiciela wspólnoty ogólnoludzkiej. Przy atrybutywnym rozumieniu kultury u ywamy terminu Äkultura´ tylko w liczbie pojedynczej! y Dystrybutywne ± Kultura jako zbiór cech i zjawisk wyst puj cych w okre lonej zbiorowo ci . Mo na tu u ywa terminu Äkultura´ zarówno w liczbie pojedynczej jak i mnogiej (kultura, kultury) p w sensie dystrybutywnym mo na mówi o konkretnym i typologicznym sposobie uj cia kultury przynale no kultury do zbiorowo ci to jej zwi zek z konkretnym spo ecze stwem, np. kultura plemienia Tiw, kultura Wschodu; kultury maj ce w asny wymiar czasoprzestrzenny, s one wytworem zbiorowo ci zajmuj cych okre lone miejsce w przestrzeni i maj cych w asn histori . Zbiorowo ci si rozrastaj , rozwijaj , ale te gin jak ich kultury. ujmuj c kultur typologicznie - kultura zwi zana ze zbiorowo ci okre lonego typu, np. kultura robotnicza, arystokratyczna. Tez mog mie czasoprzestrzenny wymiar, ale jedynie dlatego, e okre lone typy zbiorowo ci i okre lone typy kultur maj swoje ograniczenia w czasie i przestrzeni. Jednak nie wiadomo kiedy i gdzie pojawiaj si zbiorowo ci i kultury okre lonego typu. 3. Definicje kultury y Zjawisko kultury jest wyj tkowo z o one, a poszczególne definicje ujmuj zazwyczaj wybrane tylko aspekty y Nie ma definicji uniwersalnie lepszych czy gorszych y Definicje mog by mniej lub bardziej u yteczne dla okre lonego rodzaju bada y Nie powinny by przyjmowane w oderwaniu od obyczajów j zykowych czy praktyki naukowej y Pewne cechy zjawisk naukowych s akceptowane przez przedstawicieli wszystkich, nawet najbardziej od siebie odleg ych, kierunków antropologii, socjologii czy historii: kultura jest zwi zana z cz owiekiem na wiele sposobów: +cz owiek jej twórc + cz owiek przez ni kszta towany + wyra a za jej pomoc swe potrzeby, emocje, wra enia + cz owiek tworzy kultur , jest jej nosicielem i odbiorc , a tak e manipuluje kultura jako pewnym narz dziem w yciu zbiorowym [Leo Simmons] kultura jest zjawiskiem ponadjednostkowym (spo ecznym). + zwi zana z cz owiekiem jako istot prowadz c spo eczny tryb ycia + Istnieje tylko dzi ki yciu zbiorowo ci + W ramach zbiorowo ci jest przekazywana w przestrzeni i w czasie (ulega dyfuzji) + Kultura sposobem organizacji ycia spo ecznego kultura jest regularna. + do kultury zalicza si zjawiska rozgrywaj ce si w zbiorowo ci (zachowania, prze ycia oraz ich materialne i niematerialne efekty),które odznaczaj si powtarzalno ci i które w zwi zku z tym mo na ujmowa w prawa. + problem: jak dalece musi by rozpowszechnione przekonanie, pogl d odczucie, aby mo na je by o uzna za przejaw kultury? 7 ^ niektórzy badacze jak np. Stefan Czarnowski daj powszechno ci lub przynajmniej zwi zku danego zjawiska z wi kszo ci zbiorowo ci o szerokim zasi gu. ^ dla innych nawet sporadyczne pojawienie si danego zachowania powtarzaj cego si z mniejsz lub wi ksz regularno ci w okre lonych syt. jest warunkiem do zaliczenia + regularno zachowania lub reakcji nie musi by jednoznaczna z cz sto ci ich wyst powania np. koronacja zdarza si rzadko, ale jest elementem kultury bo wzór ten istnieje w przewa aj cej cz ci zbiorowo ci, jest dla niej sensowny i zrozumia y.[Philip Bagby] + elementami danej kultury s ró ne fakty, których konkretne jednostki nie znaj w szczegó ach; przedmioty, z których nie korzystaj , zachowania, których nie przejawiaj ; wystarczy nawet niejasna wiadomo istnienia lub mniej czy bardziej regularne stosowanie si do pewnych norm, by zaliczy je do sfery kultury. kultura jest zbiorem zjawisk wyuczonych. +kultura jest przekazywana w procesie uczenia si a nie za po rednictwem genów +do kultury mo e nale e wszystko czego cz owiek mo e si nauczy 4. Istotne cechy zjawisk kulturowych. y Kultura ma wymiar czasowy. *kultura rozumiana w sensie atrybutywnym i dystrybutywnym charakteryzuje si rozci g o ci w czasie *zjawiska kultury s przekazywane z pokolenia na pokolenie; kontynuacja dorobku zbiorowego grupy jest przedmiotem wiadomej troski b d nie wiadomym odruchem jej cz onków y Kultura ma wymiar przestrzenny. * rozci g o w przestrzeni odnosi si zarówno do kultury w sensie atrybutywnym jak i do poszczególnych ca o ci kulturowych. * w toku rozwoju cz owieka kultura rozprzestrzenia a si od stref klimatu gor cego po stref arktyczn * poszczególne kultury okre lonych zbiorowo ci wyodr bnia y si mi dzy innymi w wyniku zajmowania ograniczonego obszaru y Kultura jest systemem. * zarówno w sensie atryb. jak i dystryb. kultura jest zjawiskiem z o onym z elementów tworz cych ca o * mi dzy elementami kultury zachodzi proces integracji * poszczególne elementy kultury pozostaj ze sob w zwi zku a wi c nie mo na mówi o kulturze jako zbiorze ale systemie * kultura ma w asna, wewn trzn logik y Kultura jest prawid owa. *zmienia si wg pewnych praw i regularno ci *mo na j nie tylko opisywa , ale szuka zasad dzia ania ± dzi ki temu za o eniu w ogóle jest mo liwa nauka o kulturze y Kultura jest aparatem adaptacyjnym cz owieka. *kultura jako cecha ludzko ci bywa traktowana jako mechanizm adaptacyjny cz owieka, a poszczególne kultury stanowi sposób adaptacji okre lonych grup ludzkich do konkretnego rodowiska naturalnego 5. P aszczyzny zjawisk kulturowych pKa de zjawisko kulturowe powinno by rozpatrywane w 3 p aszczyznach/aspektach: materialnej, behawioralnej i psychologicznej. y P aszczyzna materialna: * ca a kultura rozgrywa si w jakim rodowisku (tworzywie materialnym), 8 *cz owiek sam jest istota materialn i pos uguje si przedmiotami materialnymi do osi gni cia swoich celów. *ka da spo ecznie podzielana postawa odnosi si do jakiego materialnego przedmiotu * Stanis aw Ossowski zaproponowa rozró nienie kultury i jej materialnych korelatów: ^materialny korelat zjawiska kulturowego to np. przedmiot stworzony przez cz owieka (flaga) lub przedmiot przyrodniczy (góra, rzeka). Ossowski wydziela aspekt materialny kultury wykluczaj c go z jej zasi gu. Ale nie zaprzecza istnieniu zwi zków postaw, sposobów warto ciowania i zachowa ze wiatem bytów materialnych. (dzie o sztuki, dopóki pozostaje zamys em autora, dopóty nie przybiera formy materialnej; muzyk musi mie instrument lub odwo ywa si do w asnego aparatu g osowego). Nawet sztuka ± jedna z najbardziej Äidealnych´ dziedzin kultury ma pewien wymiar materialny! y P aszczyzna behawioralna: *w ka dym zjawisku kulturowym mo na odkry warstw behawioraln *postawy i prze ycia wyra aj si w zachowaniach motorycznych lub werbalnych *wi kszo zjawisk kultury czy si z zachowaniami motorycznymi lub werbalnymi (uprawianie sztuki jest zwi zane z motoryk bo np. malarz tworz c dzie o przygotowuje farby i p ótno itp. a wszystko robi w sposób ustalony regu ami) y P aszczyzna psychologiczna: * wszystkie zachowania maja u podstaw jako prze ywane warto ci *przedmioty materialne nabieraj znaczenia tylko dzi ki wymiarowi psychicznemu *podstawowym elementem kultury s jedynie znaczenia nadawane przedmiotom materialnym i zachowaniom przez cz owieka *istota kultury s warto ci i postawy, reszta zjawisk kulturowych to materialne korelaty tych warto ci, postaw i prze y y P aszczyzna aksjonormatywna: *w kulturze mo na wydzieli poziom zjawisk aksjonormatywnych, który przy pewnych interpretacjach bywa sprowadzony do poziomu psychologicznego. y wtedy kiedy warto ci i normy s interpretowane w kategoriach indywidualnych prze y , emocji i przekona i gdy nie uznaje si istnienia czegokolwiek, co by poza te wyobra enia, prze ycia, emocje i przekonania wykracza o. 6. Tre i forma w kulturze. Forma ± bardziej konkretna warstwa kultury, atwo dost pna dla obserwatora zewn trznego powierzchniowa strona zjawisk kulturowych. Tre ± bardziej abstrakcyjna warstwa kultury, tre to sens, istota, znaczenie, które w sposób bezpo redni dane jest tylko samym uczestnikom kultury. Kultura wg Kluckhona ± zespó wzorów charakteryzuj cych zachowania w danej zbiorowo ci, opis kultury za to opis tych wzorów, a nie konkretnych zachowa . Wyodr bnia si dwie p aszczyzny istnienia zjawisk kulturowych: *konkretne jednostkowe zachowania, idee, my li, prze ycia *wra enia oraz wzory i instytucje, cechy i modele zjawisk ponadjednostkowych II. JEDNOSTKI ELEMENTARNE W BADANIU KULTURY 1. Cechy kulturowe. y ÄCecha kulturowa´ ± jedno z najstarszych poj , które s u y y do dzielenia kultury na jednostki podstawowe. Poj cie u ywane ju w ko ce XIX wieku y dla Lintona i Kluckhona podstaw wyodr bnienia cech jest jedynie wzgl d praktyczny oraz naoczno wyodr bniania si danej jednostki. y Dla Malinowskiego i Radcliffe-Browna kryterium wyodr bnienia elementarnych jednostek w kulturze by a organizacja spo eczna oraz potrzeby le ce u jej podstaw. y Kluckhon dzieli cechy kulturowe na: 9 *uniwersalia - odnosz si do wszystkich doros ych cz onków danej zbiorowo ci *specjalno ci ± dotycz tylko niektórych z nich p zarówno uniwersalia jak i specjalno ci mog w kulturze przybiera posta jednolit , mog te wyst powa w kilku odmianach. W wypadku uniwersaliów Kluckhon nazywa te rozmaite dopuszczalne zmiany alternatywami, za w przypadku specjalno ci ± wariantami. p zaleca on klasyfikowa wszystkie cechy wed ug funkcji pe nionej w yciu spo ecznym; kilka cech pe ni cych t sam funkcj daje cech zbiorcz . Nie ma adnego wymiernego kryterium, które pozwoli oby stwierdzi , na jakim poziomie analizy si znajdujemy: czy mamy do czynienia z cech , szczegó em, czy cech zbiorcz . 2. Temat kulturowy. y Ätemat kulturowy´ [wg Morrisa E. Oplera] ± postulat lub stanowisko otwarcie g oszone lub milcz co przyjmowane, zwykle kieruj ce okre lonym zachowaniem lub pobudzaj ce do dzia ania. y Poj ciem tematu kulturowego zajmowa a si te Ruth Benedict i uwa a a ona, e we wszystkich kulturach wyst puj pewne wspólne tematy kulturowe i e kultury ró ni si stopniem ich rozbudowania. Np. dojrzewaniu dziewcz t w jednych kulturach towarzyszy wiele obrz dów, zwyczajów, w innych prawie pomijany milczeniem. 3. Wzór kulturowy y Dwa znaczenia wzoru kulturowego: *aspekt normatywny ± mniej lub bardziej ustalony w zbiorowo ci sposób my lenia lub zachowania * aspekt behawioralny ± pewien znamienny dla danej zbiorowo ci uk ad cech kulturowych y Dla ka dej kultury mo na sformu owa skal wzorów: od prawie bezwyj tkowo przestrzeganych i durowo wymaganych a do takich, które s znacznie mniej obci one sankcjami i które s realizowane rzadko y Im bezwzgl dniej przestrzegany jest wzór, tym wa niejszy jest on dla opisu danej kultury y W analizie wzorów kulturowych wa ne jest wyodr bnienie ich strony normatywnej ( wiadomo ciowej) i behawioralnej (poza wiadomo ciowej) pa s u y temu rozró nienie dwóch podstawowych kategorii wzorów. ^^ Dwie kategorie wzorów: *jawne- prawid owo ci zachowa wyst puj ce w postaci norm wiadomie formu owanych i respektowanych przez dana zbiorowo *ukryte ± prawid owo ci zachowa nieu wiadomione. S one ukryte przed oczami samych aktorów, ale zarazem mog by poznane przez zewn trznego obserwatora. 4. Instytucja y Poj cie Äinstytucji´ pe ni rol narz dzia badawczego pozwalaj cego dzieli kultury na sensowne fragmenty. y Instytucje to sie spo ecznych i zarazem kulturowych stosunków organizuj cych dan zbiorowo i decyduj cych o jej specyfice. y Poj cie instytucji obejmuje wszelkie tre ci zawarte w poj ciu wzoru kulturowego (zjawiska normatywne i behawioralne) oraz tre zwi zan z Äpod o em ludzkim´ i organizacja ycia zbiorowego. y W pierwszym znaczeniu instytucja to uznany i ustalony zwyczaj rz dz cy okre lonymi stosunkami mi dzy lud mi (np., instytucja prawa) W drugim znaczeniu instytucja to organizacja ludzi podtrzymuj ca istnienie kompleksu zwyczajów rz dz cych stosunkami mi dzyludzkimi (np., instytucja ko cio a katolickiego). y Zwi zek instytucji i roli spo ecznej: ->osoby zaanga owane w te sam instytucj pe ni ró ne role. Wyró nia si trzy rodzaje ról spo ecznych: 10 *aktorzy *potencjalni aktorzy *odbiorcy y Aktorzy, potencjalni aktorzy i odbiorcy tworz spo eczn podstaw istnienia instytucji, wymiar kulturowy wyra a si w normach i regularno ciach zachowa . y Musi istnie pewien zakres wspólnoty we wzgl dzie celów i zasad istnienia instytucji aby instytucja mog a funkcjonowa y Instytucje tworz sie organizacji ycia zbiorowego y Poprzez instytucje docieramy do koncepcji zbiorowo ci i grupy. DYFUZJA KULTUROWA s u y do opisu i konceptualizacji zmian zachodz cych w kulturze. S owo dyfuzja oznacza przestrzenne rozchodzenie si lub przenoszenie si elementów kultury (cech, instytucji, wzorów, w tków, tematów) w drodze zapo yczania. Jest dzi pojmowane jako zjawisko oczywiste wynikaj ce z faktu uczenia si kultury i przekazywania jej na drodze pozabiologicznej. Uczenie si mo e przebiega zarówno mi dzy pokoleniami jak i miedzy grupami w obr bie zasadniczo jednolitego kulturowo spo ecze stwa. Dyfuzje i zapo yczenia kulturowe. Wi si one z terminem area ów kulturowych rzeczy b d ce na jednym miejscu mog by zapo yczone je eli w innym miejscu s potrzebne, jest to wiadomy mechanizm. Dyfuzja to nie wiadome przenikanie tych samych rzeczy na inne obszary. Dyfuzjoni ci, przedstawiciele orientacji w etnologii, dostrzegli i po o yli szczególny nacisk na fakt zapo ycze migracji wytworów kulturowych z jednej kultury do drugiej- podstawowym czynnikiem przemian by a ich zdaniem dyfuzja, czyli zapo yczenie elementów kulturowych. Dyfuzja to niepodwa alny czynnik przemian, jaki obserwowa mo na we wszystkich spo ecze stwach ludzkich. Termin dyfuzja ze wzgl du na swoje konotacje metodologiczne sta si ma o przydatny w nowoczesnej analizie antropologicznej. Powsta nowy termin Äakulturacja´ który odnosi si do tych procesów i mechanizmów spo ecznych jakie poci ga za sob dyfuzja. Termin akulturacja odnosi si na ogó tylko do wa nych istotnych przemian, jakie dokonywa y si w danym spo ecze stwie pod wp ywem kontaktu kulturowego czyli dyfuzji. Dzi termin akulturacja rozumiany jest szerzej. Obejmuje on wszelkie zmiany spowodowane mi dzykulturow wymian czyli przep ywem tre ci pomi dzy kultur . Dyfuzja- przenikanie cech kulturowych z jednej kultury do drugiej (zapo yczenie). W tradycyjnym podej ciu dyfuzjonistycznym nie interesowano si mechanizmami spo ecznymi towarzysz cymi przep ywami tre ci kulturowych. SYNKRETYZM KULTUROWY jest jednym z podstawowych nast pstw dyfuzji które dostrze ono po zauwa eniu i nazwaniu zjawiska akulturacji. Synkretyzm polega na wi zaniu w jednorodne ca o ci elementów pochodz cych z ró nych genetycznie i historycznie odr bnych kultur. Mo na powiedzie e wszystkie kultury s synkretyczne, gdy wszystkie zdradzaj obecno elementów pochodz cych z odmiennych tradycji zbiorowo ci cz sto odleg ych od siebie w przestrzeni DYFUZJONIZM KULTUROWY podej cie badawcze w antropologii kulturowej obejmuj ce ró ne orientacje uznaj ce, e wszystkie kultury rozwin y si z jednej b d kilku tzw. Kultur zasadniczych które rozprzestrzeni y si daj c pocz tek tzw. Kulturom wtórnym na które sk adaj si ró ne elementy kultur zasadniczych. Za g ówny czynnik procesu zmiany i rozwoju kultury dyfuzjonizm uznaje wi c dyfuzj kulturow . Do przedstawicieli zalicza si Ratzela, Frobeniusa,Smitha AKULTURACJA jedna ze swoistych form dyfuzji kulturowej. Zachodzi wówczas gdy w bliski kontakt wchodz dwa odmienne spo ecze stwa, które dzieli najcz ciej znaczny dystans kulturowy, spo eczny i gospodarczy. Proces ten polega na gwa townym przeobra eniu si jednej kultury pod wp ywem innej, a tak e pod wp ywem zmienionych 11 warunków spo ecznych i rodowiskowych. Zmianom akulturacyjnym podlegaj nie poszczególne elementy czy dziedziny, ale zasadnicze cz ci kultury, formy struktury i organizacji spo ecznej i podstawowe warto ci. Jest to szybki proces, a jej skutkiem jest powstanie kultury zupe nie odmiennej od dawnej. PROCES AKULTURACJI jest jedn z form dyfuzji kulturowej. Zachodzi wówczas gdy w bliski a nawet ywio owy kontakt wchodz dwa odmienne spo ecze stwa które dzieli najcz ciej znaczny dystans kulturowy spo eczny i gospodarczy. Proces ten polega na gwa townym przeobra eniu si jednej kultury pod wp ywem innej kultury a tak e pod wp ywem zmienionych warunków spo ecznych i rodowiskowych. Akulturacja jest procesem szybkim zazwyczaj dokonuje si w ci gu ycia jednego pokolenia lub kilku kolejnych pokole a jej skutkiem jest powstanie kultury zupe nie odmiennej od dawnej. EWOLUCJONIZM KULTUROWY pozytywistyczny kierunek i teoria powsta e w drugiej po owie XIX w. W naukach spo ecznych i filozofii uznaj ce ewolucj kulturow i ewolucj spo eczn za procesy decyduj ce o transformacji spo ecze stw i kultury. Przyjmuj c za o enia o jedno ci wiata i jedno ci natury ludzkiej, wszechobecno ci dynamiki i post pu, który wyznacza kierunek ewolucji o globalnym charakterze zmian oraz istnieniu jednego punktu wyj cia dla wszystkich spo ecze stw, ewolucjoni ci w duchu naturalizmu i ahistoryzmu stosuj c przede wszystkim metod porównawcz starali si odtworzy dzieje rozwoju ludzko ci oraz kultury a tak e okre li rz dz ce nim prawa. Twórcy kierunku to Spencer, Morgan, Tylor ENKULTURACJA jest procesem, który w spo ecze stwach zachodzi w sposób zupe nie naturalny. Polega on na nabywaniu rozmaitych kompetencji kulturowych. Jest to zjawisko o charakterze ponadpokoleniowym i dzia mo e si zarówno wiadomie, jak i nie wiadomie. Okre lona spo eczna grupa poprzez nabywanie takich w a nie kompetencji kszta tuje swój w asny system warto ci. Dzi ki enkulturacji cz owiek staje si jednostk wyró niaj c si , niepowtarzaln i jedyn w swoim rodzaju. Zjawisko te wyst powa o odk d pojawi si cz owiek. Podstawowym rodowiskiem, w którym taki proces zachodzi jest sk adaj ca si z kilku pokole rodzina. Poj cie te odnosi si do ka dej innej spo ecznej grupy ± mo e to by zatem rodowisko szkolne, grupy rówie nicze, s siedzi i tym podobne. Poprzez kontakt z rozmaitymi grupami cz owiek ma wp yw na tworzenie kultury, a to z kolei przek ada si na kszta towanie jego osobowo ci i charakteru. Jedyn metod , dzi ki której kultury mo na si nauczy s wy cznie osobiste refleksje Styl ycia jako kategoria kulturowa: Styl ycia jest w bezpo redni sposób zwi zany z kultur i przez ni kszta towany. Codzienne zachowania jednostki s determinowane wyznawanymi przez nie warto ciami i obowi zuj cymi w danej kulturze wzorami zachowa . Styl ycia ± codzienne, powtarzaj ce si zachowania, które uk adaj si w pewne wzory specyficzne dla danych osób i grup. Wyró niki stylu ycia Polaków (XX w): praca rodzina czas wolny uczestnictwo w kulturze Styl ycia jako kategoria: Styl ycia wi e si z przynale no ci do okre lonych grup spo ecznych, ró nicuje si on w zale no ci od: poziomu i typu wykszta cenia, zamo no ci, rodzaju wykonywanych prac. Ethos (Gregory Bateson) ± przewodnia orientacja kultury opieraj ca si na emocjach I indywidualnych impulsach. Wyra a si on w ujednoliconych przewa aj cych w obr bie danej kultury wzorach emocjonalizmu. 12 Eidos (Gregory Bateson) ± opiera si na poznawczych w adzach umys u ludzkiego; stanowi wzór typowych procesów intelektualnych i poznawczych charakterystycznych dla danej grupy. Mo e zawiera takie cechy jak: predylekcja do widzenia rzeczywisto ci w kategoriach dualistycznych lub do komplikowania obrazu rzeczywisto ci. [ E i E odnosz si do opisu stanów psychicznych: emocjonalnych i intelektualnych] 3. STRUKTURY POKREWIE STWA I POWINOWACTWA: KLANY, RODY, LINEALE. - zró nicowanie form ma e stwa; - kazirodztwo; - obrz dy przej cia i inicjacji; Literatura: 1. Gajda J. Antropologia kulturowa. Wprowadzenie do wiedzy o kulturze, Wydawnictwo Adam Marsza ek, Toru 2003, s. 9-44. 2. Nowicka E. wiat cz owieka ± wiat kultury, PWN, Warszawa 2003, s.420-448. 3. Olszewska-Dyoniziak B., Cz owiek ± Kultura ± Osobowo , Alta 2, Wroc aw 2001, s. 123145. Szczegó ow analiz rozwoju form ma e skich znale mo na u Lewisa Morgana. Za najbardziej pierwotny stan uznaje on promiskuityzm, czyli brak jakichkolwiek norm reguluj cych seksualno i pokrewie stwo. Wy szym etapem rozwoju s ma e stwa grupowe w obr bie tej samej generacji (a wi c mi dzy bra mi i siostrami), któr okre la mianem rodziny konsangwinicznej. Na dalszych etapach rozwoju kszta tuj si coraz bardziej rygorystyczne normy ycia seksualnego i rodzinnego. Ostatnim etapem rozwoju jest rodzina monogamiczna, w którym dosz o do zrównania pozycji partnerów. L. Morgan dokona zasadniczego prze omu w rozumieniu ma e stwa w pracy Ancient Society. W odró nieniu od Bachofena, widzia ród o przemian struktury i form ma e stwa i rodziny nie w przemianach ideologicznych czy mentalno ci cz owieka, ale w ewolucji ekonomicznych warunków jego bytowania. W swej historycznej analizie form ycia rodziny opar si na systemie klasyfikacyjnym pokrewie stwa wyst puj cym u ludów hawajskich, gdzie poj ciami: Äojciec", Ämatka", Äbrat", Äsiostra", Ädziecko" okre lano osoby z szerokiej linii pokrewie stwa. St d wnosi , e u podstaw tego systemu le y ma e stwo grupowe, przed którym wy st powa bez ad p ciowy, a dopiero pó niej ukszta towa y si formy matriarchalne i patriarchalne rodziny, oparte na ma e stwie monogamicznym. Morgan by przekonany, e uda o mu si ustali pewne stadia rozwojowe, przez które przesz y wszystkie bez wyj tku spo ecze stwa ludzkie w dziedzinie form i charakteru ma e stwa i rodziny. Jego stanowisko by o w pe ni zgodne z panuj cym wówczas ewolucjonistycznym sposobem widzenia i wyja niania wiata (Darwin, Spencer). Zgodnie z tym pogl dem, rozwój wszystkich ludzkich spo eczno ci odbywa si w jednym kierunku i dokonuje z immanentn konieczno ci . Schemat rozwojowy jest jednakowy u wszystkich spo ecze stw i ka de spo ecze stwo musi w swoim rozwoju przej takie same stadia czy fazy. Kolejno faz jest niezmienna i niezale na od zewn trznych czynników. adne spo ecze stwo nie mo e przekroczy okre lonej fazy, ró ne mo e by jedynie tempo przechodzenia przez poszczególne fazy; st d te jedne spo ecze stwa przesz y ju ich bardzo du o, inne za pozostaj jeszcze w fazach pocz tkowych. Wobec tego, yj ce spo ecze stwa mo na u o y w pewien a cuch, w którym ogniwa pocz tkowe b d stanowi spo ecze stwa prymitywne, za ogniwa ko cowe spo ecze stwa najwy ej rozwini te. Porównywanie nast puj cych po sobie faz pozwala ustali tendencje rozwojowe. Porównanie natomiast spo ecze stw najwy ej rozwini tych z prymitywnymi umo liwia zrekonstruowanie faz dzi ju niedost pnych. Na takich za o eniach oparta zosta a teza, e rodzina - zw aszcza monogamiczna - nie istnia a w zaraniu 13 dziejów ludzko ci, ale wytworzy a si w pó niejszych fazach rozwojowych spo ecze stwa. Matrylineat jest wcze niejszy od patrylineatu i nale y go t umaczy uprzednim bez adem p ciowym. Ludzie najpierw yli w hordach - podkre la Morgan - gdzie nie istnia a instytucja ma e stwa. Ojciec dziecka by w tych warunkach nieznany, znana by a tylko matka - st d konieczny ustrój matrylineatu. Kobieta bowiem w tym uk adzie staje si trwa ym elementem grupy . Zajmuje si upraw roli i wychowaniem dzieci, podczas gdy zajmowanie si polowaniem przez m czyzn jest elementem nietrwa ym. Form nast puj c po bez adzie p ciowym jest - jak powiedziano ± ma e stwo grupowe, które przechodzi o przez dwa zasadnicze etapy: pierwszym etapem by a rodzina oparta na pokrewie stwie - tu wszyscy m czy ni i wszystkie kobiety, zgodnie z przyj tym podzia em wiekowym, stanowili dla siebie grupy ma e skie. Wspó ycie seksualne by o zakazane jedynie mi dzy lud mi nale cymi do ró nych grup pokoleniowych. Jednak e w ramach danej grupy pokoleniowej wszyscy m czy ni i wszystkie kobiety byli dla siebie wspó ma onkami. Drugim etapem w procesie przemian rodziny pokrewie stwa by a rodzina punalua - tu zakaz wspó ycia seksualnego rozci ga si na braci i siostry, a pó niej wyklucza nawet rodze stwo cioteczne. Okre lona grupa m czyzn (bliskich towarzyszy - po hawajsku: punalua) wspó y a kolektywnie z grup kobiet, najcz ciej sióstr lub krewnych z linii macierzystej. Ten typ ma e stwa przechodzi nast pne fazy, dalej ograniczaj ce zakres kontaktów seksualnych prowadz c do ma e stw parzystych i wreszcie rodziny monogamicznej. Zró nicowanie form ma e stwa: Claude Levi-Strauss jest autorem koncepcji wymiany ma e skiej, wedle której: 1. kobieta, jako najcenniejsze dobro stanowi przedmiot wymiany mi dzy dwoma grupami m czyzn 2. w ten sposób ma e stwo zapocz tkowuje cykl wzajemno ci mi dzy m czyzn i kobiet , który jest jedynie wtórnym wyrazem 3. szerszego cyklu wzajemno ci, gwarantuj cego zwi zek m czyzny i kobiety, jako e wej cie w zwi zek ma e ski z kobiet jest jednocze nie wej ciem w zwi zek z jej ojcem lub bratem 4. m czy ni i kobiety z dwóch grup, w wyniku ma e stwa dwojga z nich, zostaj w czeni w stosunek powinowactwa, w wyniku czego 5. powstaje szereg wzajemnych zobowi za i zwi zków, stanowi cych podstaw wi zi spo ecznej W kulturach wyst puj zró nicowane formy ma e stwa: 1. ze wzgl du na liczb cz onków zwi zku ma e skiego a)ma e stwa monogamiczne (zwi zek jednej kobiety i jednego m czyzny) b)ma e stwa poligamiczne: ± poliandryczne: (poliandria) zwi zek jednej kobiety z wi cej ni jednym m czyzn ± poliginiczne: (poliginia) zwi zek jednego m czyzny z wi cej ni jedn kobiet c)ma e stwa grupowe: zwi zek kilku m czyzn z kilkoma kobietami 2. ze wzgl du na miejsce zamieszkania ma onków po lubie wyró nia si : a)patrylokalizm: zamieszkiwanie ma e stwa z rodzin m a lub w jej pobli u b)matrylokalizm: zamieszkiwanie ma e stwa z rodzin ony lub w jej pobli u c)bilokalizm: zamieszkiwanie ma e stwa raz z rodzin m a, a raz z rodzin ony d)ambilokalizm: ma e stwo nie ma okre lonego miejsca zamieszkania e)neolokalizm: ma e stwo buduje w asne domostwo i zamieszkuje w nim samodzielnie f)awunkulokalizm: ma e stwo zamieszkuje z rodzin wuja, czyli brata matki awunkulat: specjalne stosunki cz ce brata matki z jego siostrze cami, oznaczaj ce mi dzy innymi prawo wuja do ich wychowywania i kontroli, a tak e jego obowi zki 14 opieku cze i zapewnienie bytu siostrze ców ( cznie z przekazywaniem maj tku i pozycji spo ecznej) 3. ze wzgl du na to którym kobietom i m czyznom wolno czy si w zwi zki ma e skie wyró nia si : a) egzogami : nakaz zawierania zwi zków ma e skich z partnerami spoza w asnej grupy; b) endogami : zakaz zawierania zwi zków ma e skich z partnerami spoza w asnej grupy; 4. istniej nakazy i zalecenia, kogo powinno si po lubi , odnosz ce si do tzw. ma e stw preferencyjnych: a) cz sto obejmuj cych osoby biologicznie spokrewnione ± kuzynów przeciwleg ych (dzieci brata i siostry) lub kuzynów równoleg ych (dzieci sióstr lub braci) b) w strukturach pokrewie stwa patrylinearnego (ustalanego wg linii m skiej) preferuj cych lini matki: brat matki daje m czy nie córk za on , gdy nie s , ani on, ani ca a linia matki uwa ani za krewnych, b d krewniaczym zwi zkom z nimi nie przypisuje si wi kszego znaczenia c) analogicznie: w strukturach pokrewie stwa matrylinearnego (ustalanego wg linii e skiej) ma e stwem preferencyjnym jest zwi zek m czyzny z córk siostry ojca, gdy linia ojca nie jest uwa ana za pokrewie stwo. Ród ± grupa spo eczna oparta na wspólnocie krwi, obejmuj ca rodziny wywodz ce swe pochodzenie od wspólnego antenata (przodka), pos uguj ca si wspóln symbolik oraz nazw , b d c najcz ciej proklam herbu rodowego. Cz sto lecz nie koniecznie pos uguj ca si wspólnym nazwiskiem, mówi ca przewa nie tym samym dialektem. Wi wewn trzn rodu u ludów pierwotnych stanowi o pochodzenie macierzyste, a w bardziej rozwini tych ustrojach pochodzenie ojcowskie. Ród jest poj ciem nadrz dnym w stosunku do rodziny, sk ada si bowiem z wielu rodzin posiadaj cych niejednokrotnie inne nazwiska. Z ró nych rodzajów ustroju rodowego wywodzi Feliks Koneczny ró niczkowanie cywilizacyjne. Wyró nia m.in. ród pierwotny, despocj rodow , spó ki, wspólnoty z u ywalno ci sta oraz u ywalno ci czasowe. Linea e: Gdy pokrewie stwo ustalane jest w jednej linii (m skiej lub e skiej) ma miejsce linea owa struktura pokrewie stwa. W przypadku pokrewie stwa ustalanego wed ug obu linii (m skiej i e skiej) ma miejsce rodowa struktura pokrewie stwa. a) lewirat: - w ma e stwach monogamicznych jest po lubieniem przez wdow brata zmar ego m a - w ma e stwach poliandrycznych gdy jedna kobieta jest on dwóch braci e) sororat: - w ma e stwach monogamicznych jest po lubieniem przez wdowca siostry zmar ej ony - w ma e stwach poliginicznych jest po lubieniem dwóch lub wi cej sióstr yj cej ony Klan ± grupa ludzi, którzy wywodz swe pochodzenie od wspólnego przodka, maj cz sto ten sam totem i wykonuj razem wiele zada . Ka da z nich posiada nazw , swe kolektywne poczucie jedno ci, zwykle specjalny mit okre laj cy jej charakter. Klan jest cz sto poddzia em plemienia opartym na zasadzie dwudzielno ci, gdzie mamy dwa, cztery lub osiem klanów. Wi kszo ludów posiada jednak nieparzyst liczb klanów. Ten podzia czy si zazwyczaj z zakazem zawierania ma e stw w obr bie w asnego klanu (egzogamia). 15 Kazirodztwo: zakaz zawierania zwi zków ma e skich i utrzymywania stosunków seksualnych mi dzy rodzicami a dzie mi i mi dzy rodze stwem. 1. Zakaz kazirodztwa jest zakazem uniwersalnym, maj cym charakter powszechnika kulturowego 2. W wiatowej próbie etnograficznej spo ecze stw zanalizowanych przez George¶a P. Murdocka nie wyst puje ani jedno spo ecze stwo, w którym nie obowi zywa by zakaz kazirodztwa 3. Uniwersalno tabu kazirodztwa dotyczy jednak tylko rodziny elementarnej 4. W ró nych spo ecze stwach zakaz kazirodztwa odnoszony jest tak e do osób biologicznie nie spokrewnionych, ale uwa anych za krewnych, jak na przyk ad: siostra klanowa lub brat klanowy (osoby o odmiennej p ci nale ce do tego samego klanu) traktowane tak, jak w kulturze zachodniej rodzona siostra czy brat 5. wyja nianie róde zakazu kazirodztwa: a) czynniki biologiczne Pierwotnie antropologowie (Morgan i Westermarck) uwa ali, i tabu kazirodztwa to wynik przekonania cz owieka prymitywnego, e zwi zki mi dzy krewnymi biologicznie pogarszaj gatunek. b) czynniki spo eczne i kulturowe Argument, e zakaz kazirodztwa zapewnia integracj wi kszych zbiorowo ci spo ecznych. W przeciwnym razie ycie spo eczne ograniczy oby si do ram pojedynczych rodzin yj cych w izolacji. Niemo liwy by aby rozwój i przekaz kultury w ogólnospo ecznym wymiarze. Claude Lvi-Strauss czy zakaz kazirodztwa z ma e sk wymian kobiet mi dzy dwiema grupami egzogamicznymi, twierdz c, e: - egzogamia jest pierwotna wobec tabu kazirodztwa, skoro zakazuje zawierania ma e stw w ramach w asnej grupy, to w takim razie dotyczy ojca i braci kobiety, lub matki i sióstr m czyzny c) czynniki psychologiczne M.in. B.Malinowski i R.Radcliffe-Brown twierdzili, e zwi zki mi dzy rodzicami a dzie mi oraz mi dzy rodze stwem grozi yby spójno ci rodziny, zaburzaj c identyfikacj ról i powoduj c sprzeczno ci mi dzy nimi. 6. karanie kazirodztwa: a) surowe kary w kulturach pierwotnych b) kara mierci w plemionach australijskich c) wg Indian z Wielkich Równin kazirodztwo to zachowanie zdarzaj ce si tylko ludziom umys owo chorym d) publiczne ch osty i kary materialne, cznie z konfiskat mienia w ród krajowców z Bali e) Aszantowie uwa aj , e kazirodztwo nie karane mierci mog oby spowodowa nieurodzaje, brak zwierzyny ownej i nie rodzenie si dzieci 7. zakaz kazirodztwa w kulturach: a) cz ciej dotyczy zakazu stosunków brata z siostr (szczególnie w strukturach matrylinearnych, w których brat i siostra s najbli szymi krewnymi), b) ni rodzica z dzieckiem. Endogamia: 1. cechuje grupy uprzywilejowane ekonomicznie i strzeg ce swego presti u w hierarchii spo ecznej, pragn ce zachowa integralno biologiczn i spo eczn ; na tym tle wyst puje mezalians 2. o doborze ma onka cz sto decyduje rodzina 3. instytucja zar czyn ma ych dzieci, a nawet dzieci nie narodzonych 16 4. endogamia stanowi tak e form obrony rodzimej kultury 5. kasta jako przyk ad grupy ci le endogamicznej Egzogamia: 1. klan najcz ciej spotykan grup egzogamiczn 2. totemy: fikcyjne lub symboliczne zwierz ta, osoby lub przedmioty, którym przypisuje si zwi zek z pochodzeniem klanu 3. wyja nianie egzogamii wzgl dami praktycznymi: a) unikni cie problemów dysproporcji p ci w ma ej grupie, dlatego b) egzogamia to konieczno prze amuj ca izolacj c) pogl d, e im mniejsze zbiorowo ci, tym surowszy powinien by nakaz egzogamii i dlatego d) tym cz stsze powinny by konwencjonalne i nieprzypadkowe kontakty z innymi grupami Zawi zywanie i rozwi zywanie ma e stwa: (szerzej w: E.Nowicka, wiat cz owieka, wiat kultury, str. 361 - 369) - obrz dy ma e skie; - cena za narzeczon ; - ycie seksualne; - ojcostwo i macierzy stwo; - rozwód. Stosunki wzajemnego unikania si i stosunki artobliwe (dotycz zwykle powinowatych). Obrz d to zespó zakorzenionych w tradycji , najcz ciej okre lonych przepisami, czynno ci i praktyk o znaczeniu symbolicznym towarzysz cych jakiej uroczysto ci o charakterze zwi zanym z charakterem spo eczno ci. Obrz dy dzielimy na wieckie i religijne. TEORIA POTRZEB: Cz owiek poddany jest determinizmowi biologicznemu i kulturowemu ± biologizm. Zaspokajanie potrzeb ludzkich odbywa si zawsze przy pomocy kultury a nie w sposób naturalny. Cz owiek nie yje tylko chlebem, ale przede wszystkim chlebem. Najpierw musz by zaspokojone podstawowe, biologiczne potrzeby a pó niej potrzeby wy szego rz du. 3 grupy potrzeb: - potrzeby podstawowe (I-go rz du) ± potrzeby biologiczne ± te które decyduj o przetrwaniu organizmu ± metabolizm; reakcja kulturowa ± zapewnienie organizmowi rodków do metabolizmu; reprodukcja gatunków; bezpiecze stwo organizmu. - Potrzeby II-go rz du ± potrzeby pochodne - Potrzeby III-go rz du ± potrzeby integratywne Ka dej potrzebie odpowieda jaka reakcja kulturowa. Na ka d nasz potrzeb kultura reaguje w okre lony sposób. Potrzeby pochodne ± spo eczne (funkcjonowanie ludzi w grupie spo ecznej) ± produkcja narz dzi i dóbr konsumpcyjnych, reakcja kulturowa ± system gospodarczy; potrzeba kodyfikacji i regulacji zachowa , reakcja kultury ± system kontroli spo ecznej; transmisja kultury, reakcja kultury ± socjalizacja (kulturowo uwarunkowany sposób wprowadzania cz owieka w kultur ), organizacja zbiorowego dzia ania, organizacja polityczna danej grupy. Potrzeby integratywne ± potrzeby intelektualne, które realizuj nast puj ce reakcje kulturowe: wiedza, religia, magia, etyka, moralno i sztuka ± kultura symboliczna (ma realizowa nasze potrzeby). Te potrzeby s uniwersalne i wszystkie musz by spe nione aby cz owiek poprawnie rozwija si . 17 Potrzeba ± to system warunków w ludzkim organizmie w uk adzie kulturowym i w relacji ich obu do naturalnego rodowiska co jest wystarczaj ce i konieczne dla przetrwania grupy i organizmu. W organizmie pojawia si okre lony warunek np. g ód, w kulturze musz by narz dzia jego zaspokojenia, a rodowisko naturalne musi nim umo liwi jej zaspokojenie. Najmniejsz cz ci systemu kulturowego jest instytucja(TEORIA INSTYTUCJI). Poprzez instytucje zaspokajane s potrzeby ludzkie 2 definicje instytucji: 1. jest to zorganizowany system dzia a ludzkich 2. s to ludzie realizuj cy te dzia aniaReakcje kulturowe s mo liwe dzi ki instytucjom. Instytucje kulturowe maj charakter uniwersalny. W ka dym systemie spo ecznym s takie same instytucje, które zaspokajaj potrzeby. Instytucje maj swoist ± ka da sk ada si z 6 elementów. Karta czyli zespó warto ci umo liwiaj cych zorganizowanie si ludzi; personel ± grupa ludzi wraz z podzia em obowi zków i autorytetów; normy ± wymagane umiej tno ci od tych ludzi, zwyczaje, normy prawne obowi zuj ce cz onków instytucji; substrat materialny ± narz dzia i urz dzenia jakimi dysponuje grupa ludzi którzy wykonuj zadania; dzia alno ± konkretne i rzeczywiste objawy dzia alno ci instytucji; funkcja instytucji ± w a ciwy rezultat 0 zorganizowanej dzia alno ci (ró ny od karty). Malinowski sam bada spo eczno ci pierwotne na wyspach Trobrianda. Lata 30-ste badania w Afryce na podstawie których ± nowy schemat bada ± badania nad problematyk zmiany kulturowej. Teoria kontaktu kulturowego ± przemiany jakie zachodz w spo ecze stwach pierwotnych s wynikiem zderzenia kulturowego (modernizacja, westernizacja). W wyniku zderzenia nast puj cych procesów zapo yczenia elementów kulturowych ± powsta a nowa rzeczywisto kulturowa. Teoria ta mia a t umaczy przemiany modernizacyjne w krajach przedindustrialnych. W wyniku kontaktu kulturowego tworz si nowe instytucje kulturowe lub modyfikacja istniej cych lub odrzucenie dawnych instytucji. Wyró ni sekwencj zmiany wywo anej kontaktem : 1. kultura pierwotna poddana oddzia ywaniu innej kultury 2. kompleks cywilizacji europejskiej, industrialnej 3. proces zmiany Wed ug funkcjonalizmu Bronis awa Malinowskiego kultura stanowi niepodzieln ca o , a poszczególne jej elementy, ci le ze sob powi zane, nale y analizowa jedynie w ogólnym kontek cie tej ca o ci. Takie podej cie do zjawisk kulturowych, jako maj cych charakter holistyczny, ra co k óci o si z postulowanymi przez dyfuzjonistów badaniami poszczególnych elementów kultury, bez uwzgl dniania i odnoszenia ich do szerszego kontekstu kulturowego. Malinowski krytykowa wi c dyfuzjonizm, którego przedstawiciele zajmowali si tylko pojedynczymi, wyrwanymi niejako z kontekstu fragmentami kultury, gdy wed ug jego teorii dzia anie takie prowadzi o jedynie do zafa szowania faktów i nie przynosi o nauce adnych obiektywnych korzy ci. Ponadto pojmowa Malinowski kultur jako integraln ca o , b d c instrumentem s u cym zaspokajaniu ludzkich potrzeb. Wed ug antropologa bowiem kultura jest systemem rzeczy, dzia a i postaw, w którym ka dy element ma swoj funkcj , któr mo na zrozumie tylko i wy cznie w kontek cie kulturowym, w jakim si ów element pojawia. Ka dy element kultury istnieje wi c w rozumieniu Malinowskiego jako rodek do realizacji okre lonego celu - zaspokojenia konkretnej potrzeby. Potrzeba natomiast, to system warunków, wynikaj cych z biologii cz owieka i uk adu kulturowego w jakim ów cz owiek yje, oraz relacji tych obu do 18 rodowiska naturalnego, koniecznych dla przetrwania pojedynczego organizmu, a w konsekwencji i grupy. Malinowski wyró ni przy tym dwie g ówne grupy potrzeb charakterystyczne dla wszystkich spo eczno ci ludzkich, a mianowicie: potrzeby pierw otne (potrzeby pierwszego rz du) i potrzeby wtórne (potrzeby drugiego rz du). Tak wi c, potrzeby pierwotne, to te, które wynikaj z biologicznej natury cz owieka, a ich realizacja konieczna jest dla utrzymania ka dego organizmu przy yciu. Przy tym, ka dej potrzebie pierwotnej odpowiada okre lona reakcja kulturowa; na przyk ad potrzebie przed u enia gatunku - system rodzinny. Potrzeby wtórne natomiast s efektem natury spo ecznej istot ludzkich i jawi si jako konieczne dla istnienia i prawid owego funkcjonowania danej grupy, czego dobrym przyk adem mo e by chocia by tworzenie organizacji politycznych, b d cych reakcj na potrzeb organizacji zbiorowego i uporz dkowanego dzia ania w obr bie grupy. I tak, wed ug Malinowskiego, najwa niejszym elementem ka dego systemu kulturowego s instytucje, gdy to w a nie poprzez nie zbiorowo ci ludzkie zaspokajaj swoje potrzeby. Z tego powodu antropolog chc cy opisa konkretn kultur winien skupi si przede wszystkim na badaniach i analizie funkcjonuj cych w jej obr bie instytucji, czyli grup jednostek powi zanych wzajemnie wspólnym zadaniem, wspólnymi regu ami post powania, a tak e pos uguj cych si w a ciwymi sobie urz dzeniami technicznymi. Malinowski scharakteryzowa instytucje i opisa poszczególne ich elementy. Ka da instytucja posiada wi c tak zwan kart , czyli zespó warto ci centralnych, które umo liwiaj ludziom skupienie si wokó naczelnej zasady kieruj cej dalszymi ich dzia aniami. Dla funkcjonowania instytucji niezb dne jest oczywi cie tak e istnienie personelu, który si na ni sk ada, norm warunkuj cych zachowanie poszczególnych jednostek w obr bie personelu, oraz substratu materialnego (to jest narz dzi i urz dze , jakimi pos uguj si ludzie tworz cy instytucj ). Na instytucje sk adaj si tak e konkretne przejawy dzia a podejmowanych przez personel, a tak e funkcje, jakie pe ni dana instytucja w okre lonej spo eczno ci. Tak wi c, instytucje maj ce na celu zaopatrywanie spo eczno ci w ywno , warunkuj ce istnienie pokrewie stwa, ma e stwa i reprodukcji, a tak e odpowiedzialne za ochron i obron przed zagro eniami nastawione s na zaspokojenie pierwotnych potrzeb cz owieka. Odpowied na potrzeby wtórne stanowi natomiast instytucje prawne, ekonomiczne, wychowawcze i polityczne, jako organizuj ce ca okszta t ycia spo ecznego. 4. SYSTEM WYOBRA E O WIECIE ± PODSTAWOWE KATEGORIE MY LENIA PIERWOTNEGO. - specyfika my lenia pierwotnego; - magia, czarownictwo, rytua , religia; - sacrum w kulturach wiata; profanum; - tabu w kulturach wiata i w polskiej kulturze tradycyjnej; - mity i ich rola w komunikacji spo ecznej; - mity w sferze zachowa obrz dowych i obyczajowych (oczyszczenie, ofiara, rytua y przej cia, rytua y inicjacyjne itp.) Literatura: 1. Nowicka E. wiat cz owieka ± wiat kultury, PWN, Warszawa 2003, s.420-448. 2. Olszewska-Dyoniziak B., Cz owiek ± Kultura ± Osobowo , Alta 2, Wroc aw 2001, s. 123145. 3. Frazer G.G., Z ota ga , Kraków 2002. 1. Filipiak M., Socjologia kultury, Wydawnictwo UMCS, Lublin 2000, s. 66-74. 2. Burszta J., Kultura ch opska-ludowa a kultura narodowa, [w:] Etnografia polska. Przemiany kultury ludowej, red. Biernacka M., Frankowska M., Paprocka W., Wydawnictwo PAN i Ossolineum, Wroc aw 1981,s 391-416. 19 3. Szyjewski A., Etnologia religii, Kraków 2001. Podstawowe poj cia: mit, animizm, mana, tabu, sacrum, profanum, rytua , sakralne role spo eczne: szaman i kap an, totemizm, wudu, obrz d. My lenie pierwotne (mityczne) jest to przypisywanie zjawisk przyrody dzie om bogów. W dawnych czasach ka dy proces, jaki mia miejsce w rodowisku naturalnym b d yciu cz owieka by t umaczony, jako dzia anie "si wy szych". W magicznym typie kultury czynno ci posiada y swój wymiar symboliczny np. polowanie poza podstawowym pragmatycznym sensem, posiada o sens mityczny. Mit istnieje nie tylko w spo ecze stwach pierwotnych , ale w nich odgrywa szczególnie wa n rol ; ponadto jest uznany za zbiór form my lenia szczególnie silnie zwi zany z pierwotnymi formami ycia. W my leniu pierwotnym brak zasad logiki formalnej. S w nim dopuszczalne niemal wszystkie rodzaje transformacji, symbolizm oraz my lenie obrazowe; charakteryzuje je specyficzne pojmowanie czasu oraz przestrzeni a tak e podzia na sfery sacrum i profanum. My lenie pierwotne: znaczenie mitu, absolutna prawdziwo mitu, dos owno mitu, etnocentryzm w my leniu pierwotnym, konserwatyzm my lenia pierwotnego, sakralno . Magia: jest jednym z typów aktywno ci ludzkiej, który szczególne znaczenie ma w mysleniu cz owieka pierwotnego. Magii po wi cone jest fundamentalne dzie o Jamesa G. Frazera ÄZ ota ga ´. Magia jest sposobem osi gania po danych celów, radzenia sobie z ró nymi problemami. Wed ug Frazera, u zarania dziejów cz owiek posiada ca kowicie b dn wiedz dotycz c przyczyn i zale no ci zjawisk zachodz cych w przyrodzie. Filarem frazerowskiej teorii kultury magicznej jest definicja tzw. magii sympatycznej..³ G ówn cech magii sympatycznej by a wiara ludzi w pewne mistyczne relacje istniej ce pomi dzy rzeczami a zjawiskami, nazywanych prawem adu wewn trznego. PRAWA MAGII Frazer rozró ni trzy zasadnicze magie: sympatyczn (prawo powinowactwa), homeopatyczn (prawo podobie stwa) i przeno n (prawo styczno ci). Magia sympatyczna "t umaczy wiat" na podstawie dwóch zasad. Pierwsz z tych zasad mo emy okre li mianem zasady podbie stwa czyli magi homeopatyczn . Magia homeopatyczna wyst puje w chwili, kiedy ludzie wierz , e "podobne powoduje i wytwarza podobne". Ch ci zaw adni cia prawami przyrody przejawiaj si w tym wypadku w ich na ladowaniu. U ludzi "dzikich", którzy praktykuj ten rodzaj magii, spotykamy si np z prób przywo ania deszczu za po rednictwem wylewania wody na ziemi , z usi owaniami, maj cymi na celu os abienie przeciwnika np. za pomoc niszczenia jego portretu. Drug zasad mo na nazwa prawem dotyku ± magi kontaktow czyli magi przeno n . Zasada ta wynika z przekonania, e rzeczy, które wcze niej by y ju z sob w kontakcie lub tworzy y ca o , b d na siebie oddzia ywa równie po ich rozdzieleniu (braku kontaktu fizycznego pomi dzy rzeczami), cz sto niezale nie od odleg o ci. Klasycznym przyk adem wiary w magi przeno n jest np. próba zdobycia jakiej cz ci cia a przeciwnika (w osów, paznokci) lub jego ubrania i za ich po rednictwem negatywnie wp ywa na jego ycie. Czarownictwo: wiara w mo liwo rzucania czarów. Rytua (obrz d): zespó specyficznych dla danej kultury symbolicznych czynno ci, wykonywanych w celu osi gni cia po danego skutku, który jednak e mo e by znacznie oderwany od pozornie oczywistego celu funkcjonalnego. Rytua jest niekiedy traktowany jako synonim s owa obrz d, cho w mowie potocznej ma nieco bardziej ekstensywny kontekst. Rytua y cz sto wi si z takimi zjawiskami jak sacrum a niekiedy te tabu. Bywaj automatyzowane, przekszta caj c si w nawyk. B dem jest twierdzi , e s zwi zane tylko i wy cznie z religiami. Jak dowodzi Jean Maissonneuve, s powszechne w dzisiejszych spo ecze stwach rytua y wieckie, takie jak kibicowanie klubowi sportowemu, czy te chodzenie na zakupy, nie tylko w celu kupowania niezb dnego towaru, ale te sprawienia sobie satysfakcji. Rodzaje rytua ów: 20 a) religijne: - inicjacyjne np. obrzezanie, chrzest; - przej cia np. lub; - izolacyjne np. pogrzeb b) wieckie: - polityczne - przej cia (np. obrona pracy dyplomowej) - rozrywkowe (masowe) - codzienne - cielesne (makija , tatua e) - zawodowe (np. inicjacja w wojsku). Religia to wynikaj cy z dualistycznego rozró nienia rzeczywisto ci empirycznej i transcendentnej system wierze , który cho sam jest nie do zweryfikowania empirycznie, pozwala wyja ni to, co nie mo liwe jest do poznania przez zmys y i czego nie mo na wyja ni w inny sposób; s to te symbole i formy zachowa odpowiednie dla tego systemu, a tak e zbiór warto ci i norm moralnych odwo uj cych si do autorytetu Boga i Ko cio a, konstytuuj cych wzór osobowy cz owieka religijnego, oraz jednocz ca wyznawców we wspólnot organizacja ko cielna. System ten stanowi uk ad odniesienia dla jednostki w jej yciu codziennym i podstaw radzenia sobie z ostatecznymi problemami ycia. Religijno to sposób prze ywania przez jednostk swojego istnienia zwi zany z okre lon dziedzin transcendencji (Bogiem, warto ciami i prawdami religijnymi), wyra aj cy si w postawie wobec wszystkich elementów religii, co bezpo rednio determinuje okre lone zachowania religijne i pozareligijne jednostki. Religijno indywidualna to osobisty, subiektywny i pozytywny stosunek do religii Religia i jej pochodna, religijno , to zjawiska nieod czne w ludzkim yciu, a zarazem powszechne w ka dej kulturze, albowiem nigdy nie by o i - jak si zdaje - nie mo e by w przysz o ci spo ecze stwa bez religii, jakkolwiek by a by ona pojmowana, cho w przesz o ci, a nawet i dzisiaj mo na spotka spo eczno ci ludzkie, które nie mia y i nie maj ani nauki, ani sztuki, ani filozofii . Zjawisko religijno ci nierozerwalnie zwi zane jest z poj ciem religii. Oba poj cia za stanowi wyraz przyj tego stanowiska wiatopogl dowego i filozoficznego. Religia w swej istocie stanowi niepoznawalny Äwytwór ducha´, kszta towany pod wp ywem czynników niezale nych od cz owieka ± nadprzyrodzonych. W drugim przypadku ujmuje si religi jako wytwór wiadomo ci ludzkiej, st d ma ona swoje naturalne przyczyny i realne uwarunkowania. Durkheim uwa a , e religia mo e stanowi ród o kultury wy szej. Marks uznawa religi co najwy ej za opium narodów. Cho Eliade nie zgadza si z Durkheimem, jakoby religia by a doznaniem wi zi spo ecznych i korelatem struktury spo ecznej, niemniej podziela jego pogl d, e stanowi ród o wy szego rozwoju duchowego. Cz owiek pierwotny ujmuje zawsze wiat jako kosmos, który ma struktur sakraln . Ka dym przejawem swej dzia alno ci usi uje on podtrzyma z ni kontakt. Pierwotne wierzenia i rytua y magiczno ± religijne zmierzaj do unieruchomienia czasu i przestrzeni, nadania im ponadhistorycznego wymiaru zapewniaj cego czno z sacrum, które wyznacza i nadaje sens wszystkim ludzkim poczynaniom, a tak e cierpieniom, kl sk ywio owym, kataklizmom i nieszcz ciom. Wi kszo teorii religii pierwotnej zrodzi a si w ród antropologów, gdy ten aspekt ycia ludów pierwotnych szczególnie rozbudowany, otoczony niejednokrotnie barwnymi i widowiskowymi praktykami, przyci ga od samego zarania szczególn ich uwag . Nie nale y zapomina jednak o teoriach religii rozwijanych na gruncie pokrewnych dyscyplin: socjologii, psychologii, a tak e filozofii. Cz sto cho nie zawsze mo na wskaza na ich wyra nie antropologiczny rodowód, stanowi tylko rozwini cie czy adaptacj wysuwanych przez 21 antropologów tez. Wydaje si , e w rozwoju antropologicznych koncepcji religii mo na wyodr bni cztery podstawowe fazy : ewolucyjn (Edward Burnett Tylor, Herbert Spencer, John Lubbock, James Frazer), funkcjonaln (Alfred R. Radcliffe-Brown, Bronis aw Malinowski, Edward Evan Evans-Pritchard, Karl Polyanyi, Clyde Kluckhohn), strukturalistyczn (Claude LeviStrauss, Edmund R. Leach), kognitywistyczn (S.Gunthrie i szereg innych antropologów ameryka skich). Tabu termin pochodzenia polinezyjskiego, dostrzeg kapitan James Cook i jego towarzysze podró y w czasie wyprawy do antropologii wprowadzi je John F. McLennan. Kapitan w XVIII wieku odby trzy wielkie podró e poszukuj c Ziemi Po udniowej Nieznanej. Stwierdzi , e wyst puje tam zjawisko okre lane mianem tabu, które jest wszechobecne jako sposób my lenia o wiecie, jako pewna regu a dotycz ca ludzkiego zachowania. Cook przywióz ten termin do Europy, termin tabu sta si terminem popularnym oznaczaj cym zakaz, najcz ciej kojarzymy ten termin w a nie ze sfer zakazu i u ywali tego terminu w swych koncepcjach naukowych tacy wielcy uczeni jak Zygfryd Freud. Tabu oznacza rytualne ograniczenie, lub zakaz. Zakaz ograniczenie czy ze sob dwa zjawiska: z jednej strony zakazuje si czego , bo jest nieczyste, bo jest form skalania np. tabu kazirodztwa, z drugiej strony tabu wyst powa o w tej postaci i by o zakazem zwi zanym z nie zbli aniem si do pewnej doskona o ci, czysto ci, bosko ci. Zakazy tabu wy cza y z u ytkowania nie tylko ludzi, kontakty mi dzy lud mi, ale wy cza y ró ne przedmioty, miejsca, zwierz ta i kontakty mi dzy ludzkie. Tabu mog o dotyczy najró niejszych dziedzin nie musia o si wi za z tym, e dany cz owiek nie móg si wi za z innym cz owiekiem. Tabu mog o dotyczy osoby wysoko usytuowanej w spo ecze stwie, np. wodza. Nie mo na by o zaj miejsca, które znajdowa o si powy ej jego g owy, nie mo na by o dotyka naczy , które on u ywa , nie wolno by o dotyka ow osienia, które on obcina itp. Na to wszystko by o ustanowione tabu. Tabu pe ni o funkcj zabezpieczania osób stoj cych najwy ej na drabinie spo ecznej. Tabu odnosi o si do pewnej wi to ci. Naczelnik, wódz by osob bosk , by osob uznan , mediatorem mi dzy wiatem ywych, a wiatem nadprzyrodzonym. Wiele zakazów dotyczy o kobiet, zwi zanych by o z podzia ami ról i obowi zków dwóch p ci, np. kobiety jada y osobno, zwykle po posi ku spo ywanym przez m czyzn, w zwi zku z tym obowi zywa o tabu zbli ania si do m czyzn podczas posi ku, obowi zywa o tabu gotowania na tym samym ogniu, który rozpali m czyzna. Wiele tabu dotyczy o kobiet znajduj cych si w stanie szczególnej nieczysto ci, w czasie menstruacji. Te kobiety nie mog y przygotowywa w tym czasie posi ków dla nikogo. Istnia y zakazy pojawiania si w pewnych miejscach. Np. syn wodza by tatuowany, budowano specjalny budynek na uboczu, do którego prowadzi a cie ka na któr nak adano tabu. T cie k móg porusza si tylko wódz, syn oraz mistrz ceremonii tatua u. Inne osoby mia y bezwarunkowy zakaz znajdowania si na tej cie ce. wi tymi zakazanymi obj tymi tabu stawa y si cz sto przedmioty, zwierz ta dotkni te przez kap ana podczas jakiego obrz du rytualnego. Np. kiedy kura, która mia a by po wi cona podczas jakiego obrz du rytualnego, uciek a i wbieg a do jakie przypadkowej chaty, to nast pn czynno ci by o spalenie tej chaty, poniewa to zwierz by o tabu i w tym momencie, kiedy zwierz znalaz o si w tym miejscu kap an natychmiast nak ada na t chat równie tabu. Istnia y zakazy np. tabu koloru, zakazy spo ywania mi sa o np. kolorze czerwonym. Nie do ko ca wiadomo dlaczego, ale zdarza y si takie przypadki. Wielokrotnie despotyczni, boscy naczelnicy, w adcy nak adali tabu na dziedziny ycia, sprawiaj c, e byt cz owieka z pospólstwa by niezwykle uci liwy. Co chwila zderza si , styka z jakim zakazem, czasem racjonalnym (np. dla utrzymania kontroli), w innych sytuacjach zakazem, który by fanaberi wodza. Np. wodzowie ustalali tabu na 22 komunikowanie si za pomoc rdzennego j zyka, tworz c swój w asny j zyk. Po jakim czasie okazywa o si to niewypa em i wódz musia cofn zakaz. Patrz c na funkcjonowanie tabu w grupach krewniaczych czy rodzinnych, na Samoa brat z siostr praktycznie od 6 roku ycia, a do pó nej staro ci nie mogli przebywa w jednym pomieszczeniu, nie mogli si kontaktowa . Istot tego tabu by a ch zapobiegania ewentualnym kontaktom seksualnym, czyli zapobiegano w ten sposób kazirodztwu. Je li chodzi o krewnych ró nej p ci, którzy osi gn li dojrza o p ciow oko o 9 -10 roku ycia, to przejawia si taki moment od którego kuzyni, kuzynki, którzy dotychczas wspólnie jadali, bawili si , zostawali rozdzieleni i nie wolno im by o siada w pobli u, je razem, zwraca si do siebie. By o tak a do momentu zam pój cia. Istnia y zakazy np. na Hawajach istnia o takie miejsce do którego mogli schroni si przest pcy, to miejsce by o obj te zakazem wymierzania kary. By to swoisty azyl dla przest pców. Mieli swój pó wysep, na który uciekali, tam nie dosi ga a ich kara, mieli swoje miejsce, z którego jednocze nie nigdy nie mogli odej . yli jakby w wi zieniu na otwartej przestrzeni. Istnia y te inne zakazy jak np. zakaz informowania obcych o tre ciach mitu, poda . Istnia o tabu na pokazywanie obcym insygniów królewskich. Z kolei przygl daj c si zakazowi, jak pojmuj go psychoanalitycy, czy p sychiatrzy (np. Freud), twierdz oni, e tabu to zestaw regu spo ecznych, który s u y do powstrzymywania jednostek przed wykonywaniem pewnych czynno ci, do których maj sk onno ci, ale sami o tym nie wiedz . Cz owiek w swej pod wiadomo ci posiada pewne instynkty, potrzeby robienia czego co spo ecznie nie jest akceptowane, w zwi zku z tym tabu to system kontroli spo ecznej. Poj cie tabu funkcjonuje w nierozerwalnym zwi zku z ca ym systemem wyobra e ludzi o wiecie, z ca ym systemem wierze , które umownie nazywamy religijnymi. Animizm ± poj cie wprowadzone przez Edwarda B. Taylora i zdefiniowane przez niego jako wiara w istoty duchowe. Pochodzenie aci skie ± anima ± dusza, duch. Jego zdaniem religia spo ecze stw pierwotnych zasadza si w a nie na animizm Element duchowy mo e by ie. upostaciowiony w osobnych istotach, ale te mo e przenika przedmioty materialne. Mo liwe jest istnienie kilku postaci duchowej ± kilku rodzajów dusz. Okres ycia cielesnego nie wyczerpuje ca ego ycia istoty ludzkiej, a czasem stanowi jej tylko niewielk cz . Dusza jest bardzo wa na dla ycia cz owieka: jest traktowana jako ród o o ywienia cia a. Podczas snu dusza odchodzi na w drówk i wówczas cia o pozostaje w spoczynku. Chorob tak e interpretuje si jako w drówk duszy lub jej utrat . Niektóre elementy animizmu s obecne we wszystkich znanych religiach. Mana- pojecie to pochodzi z Melanezji ± do nauki wprowadzone przez Roberta R. Maretta. Mana to wyobra enie si y zwi zanej ze skutecznym dzia aniem, którego realizacja wy maga czego wi cej ni zwyk ych dzia a cz owieka. Sam wyraz mana jest jednocze nie rzeczownikiem ± si a, moc, ci ar, wp yw, w adza, majestat, bóstwo, rozum; czasownikiem ± czci , wielbi i przymiotnikiem ± niezwyk y, silny, skuteczny, zdolny. Mana to rodzaj energii niewidzialnej, niezniszczalnej, zdolnej przenosi si w kontaktach mi dzy lud mi, mi dzy przedmiotami. Mana zapewnia osobom i rzeczom moc dzia ania obejmuj cego fakty donios e dla cz owieka i zwyk e zdolno ci, powodzenie, szcz cie, honor czy bogactwo. Jako mana wyobra ane s tak e my li, czyny i zamiary cz owieka, które b d c skumulowane s ród em mocy dzia aj cej na korzy w asn , innych ludzi lub jako narz dzie z a. Mana jest si bezosobow , ambiwalentn i nie ma warto ci moralnej ± wszystko bowiem co mo e si sta jej ród em, jest te zbiornikiem mocy, które le u yte s gro ne i szkodliwe. Idea mana s u y do wyja nienia wszystkiego co niezwyk e i nadprzyrodzone; jest synonimem tego co straszne i niebezpieczne, a jednocze nie wszelkiej korzystnej i dobroczynnej si y, je li jej dzia anie wykracza poza do wiadczenia cz owieka. Nosiciele mana posiadaj warto sami 23 dla siebie. S nimi duchy przyrody z samej swojej istoty wyposa one w mana, duchy tych przodków, których mana ujawni a si za ich ycia lub po ich mierci, a tak e ludzie, czasami zwierz ta, wyró niaj ce si ponad przeci tno jakimi szczególnymi cechami. Wszystko, co jest siedliskiem mana mo e j przekazywa wiadomie lub przez przypadkowy kontakt; mo na j tez nie wiadomie utraci lub zdoby , poniewa jest ona si a niezale n od cz owieka i sprawuj c nad nim w adz . Mana nadaje rzeczom i ludziom nie tylko warto magiczn i religijn , ale tak e spo eczn , bowiem pozycja spo eczna cz owieka jest uzale niona bezpo rednio od ilo ci, a tym samym i wa no ci jego mana skomasowanej w nim, jak i w posiadanych przez niego rzeczach. Mana jest wsz dzie w ludziach, przedmiotach, ale nie w równych ilo ciach wsz dzie. Jedni posiadaj jej wi cej, inni mniej, przez to nie osi gaj sukcesów, nie zajmuj adnych powa nych stanowisk. Mana mo e dotyczy przedmiotów. Je li ód nie posiada mana, to w aden sposób nie utrzyma si na wodzie, po prostu utonie. Najwi cej mana mie ci si w g owie cz owieka, st d w wielu kulturach Indonezji, Oceanii, polowanie na g owy by o bardzo wa nym, niekiedy wr cz podstawowym zaj ciem wojowników. Wierzyli, e w momencie kiedy zetn g ow przeciwnikowi, a nast pnie odpowiednio j spreparuj , to mana zabitego wroga przejdzie na ich domostwo. Cz sto haczyki na ryby wykonywano z ludzkich ko ci, wierz c, e mana cz owieka, z którego ko ci by wykonany, dopomo e w z owieniu lepszych okazów ryb. System ca y mana, ca y cykl wierze mana by pewn z jednej strony si nap dow dla ludzi, z drugiej strony by pewnym wyja nieniem istnienia pewnych podzia ów spo ecznych. Np. czarownicy aboryge scy posiadali wiele mana, dzi ki czemu zabijali wrogów na odleg o (w rzeczywisto ci smarowali cie ki trucizn ). Totemizm specyficzny rodzaj praktyk religijnych - teoria i praktyka dotycz ca zwi zków mi dzy wiatem ludzi i przyrody. Totemizm polega na oznaczeniu grupy rodowej, klanu nazw (emblematem) zwierz cia, ro liny, lub jakiego obiektu materialnego, nieo ywionego (tak e cia niebieskich). Czyli np. totemiczny klan rekina, klan w a, kl ny jaszczurki. Je li a chodzi o ro liny i zwierz ta to na spo ywanie ro lin i zwierz t b d cych nazwami klanu obowi zywa o tabu. Nikt nie móg spo ywa tych ro lin, czy zwierz t. Trudno wyja ni funkcje i znaczenie totemizmu, jako formy wierze , istnieje 41 teorii wyja niaj cych to zjawisko. Poza tym to co nazywamy totemizmem w Ameryce ró ni si od tego samego w Australii czy Afryce, tak dalece, e wielu antropologów twierdzi, e u ywanie do tych praktyk tej samej nazwy jest b dem. Niew tpliwie trzeba stwierdzi , e totemizm jest metod , sposobem my lenia i porz dkowania zjawisk przez ludzi b d cych uczestnikami grupy totemicznej. Wida tutaj korespondencj : cz owiek, kultura, a natura. Cz onkowie grupy totemicznej poszukuj pewnych analogii mi dzy wiatem ludzi, a zwierz t. Usi uj w swych dzia aniach imitowa , na ladowa zwierz ta i ro liny b d ce emblematami klanu, czasami modeluj relacje spo eczne na wzór relacji spo ecznych obowi zuj cych w grupie zwierz t b d cych przedmiotem czci totemicznej. Nie ulega w tpliwo ci, i totemizm jest specyficznym wyrazem stosunku cz owieka plemiennego do Natury. Totemizm pe ni rol poznawcz i integracyjn . wiatopogl dowych, w których specjalnie Szamanizm to rodzaj praktyk i przekona predystynowany przedstawiciel grupy ± szaman, za pomoc odpowiednich technik nawi zuje bezpo redni kontakt ze wiatem nadprzyrodzonym w celu zaspokojenia szeroko rozumianych interesów spo eczno ci i jednostek. Brak jest zgodno ci co do faktu, czy jest to jedynie zespó specyficznych fenomenów czy te oddzielna forma religii. Pozycja szamana w grupie jest zale na od spo eczno ci, w której on funkcjonuje, niemniej prawie zawsze nale y do uprzywilejowanych. Rozpoznaje si dwa zasadnicze sposoby uzyskiwania daru szama skiego: aktywny ± gdy szamanem mo e zosta ka dy cz onek spo eczno ci, który przez posty, samotortury itd. zostaje nawiedzony przez swe duchy opieku cze i powo any do roli szamana oraz sposób pasywny ± kiedy urz d ten jest przekazywany dziedzicznie lub 24 przez uprzywilejowany wybór. Szaman kontaktuje si bezpo rednio ze swoimi duchami opieku czymi lub pomocniczymi. By to osi gn przez specjalne zabiegi i obrz dy w oprawie pe nej symbolicznych nawi za wprowadza si w odmienne stany wiadomo ci ± od kontrolowanych po ca kowit ekstaz . Kontakt z duchami ma zapewni szamanowi uzyskanie pomocy i wskazówek dotycz cych post powania grupy i jej losów; jest wi c on po rednikiem mi dzy w asn spo eczno ci i wiatem nadprzyrodzonym. Szaman mo e pe ni nast puj ce funkcje: 1. lekarza; 2. wró bity; 3. przewodnika duszy zmar ego w za wiaty; 4. specjalisty od magii owieckiej; 5. kap ana przewodnicz cego innym obrz dom w grupie. Zwyczaj to przyj ty w danej grupie sposób zachowania si jej cz onków w okre lonych sytuacjach, od którego odchylenie si nie budzi sprzeciwu i nie spotyka si z negatywnymi reakcjami otoczenia. Zachowanie zwyczajowe nie ma charakteru normatywnego. Nie ma istotnego znaczenia spo ecznego dla grupy, w której si pojawia. Mo na dokona wyboru zwyczaju, nie jest jednoznacznie okre lone. Np. sposób przywitania si z osobami mo e si ró ni . Geneza ± zwyczaj jako zachowanie spo eczne mo e mie sw genez w nawyku indywidualnym, jednostkowym, przyzwyczajeniu np. jogging, który przeszed w zwyczaj. Czasem odwrotnie- istnia o jakie wa ne, zbiorowe zachowanie w kulturze, które przesta o pe ni sw rol i pozosta o we fragmentarycznej postaci np. topienie marzanny, które zatraci o obrz dowy charakter; pozosta tylko zwyczaj. Obyczaj jest to charakterystyczny, typowy w danej grupie sposób zachowa , cz sto norma, regu a zachowania. Zachowanie obyczajowe to zestandaryzowane zachowanie, które przez kultur jest narzucane cz onkom danego spo ecze stwa, a z niezachowaniem go wi si sankcje spo eczne. W niektórych spo eczno ciach niestosowanie si do obyczajów powoduje wykluczenie z danej spo eczno ci. Np. w rodowisku ma omiasteczkowym mycie okien przed wi tami. Zachowanie obyczajowe jest wa niejsz form zachowania dla funkcjonowania grupy. Regu y spo eczne, kulturowe stoj na stra y aby ludzie wype niali pewne zachowania oczekiwane. Obyczaj jest wa nym elementem systemu komunikowania si , integracji w grupie. Obrz d to jednostkowe i zbiorowe dzia ania podejmowane publicznie i uroczy cie, g ównie w celu mobilizacji, integracji, ekspresji grupy, mniej dla celów praktycznych. Maj cz sto pod o e wy cznie wierzeniowe. To, w co cz owiek wierzy jest kryterium, wyznacznikiem post powania, które musi realizowa w chwilach uroczystych w miejscach publicznych. Obrz dy maj znaczenie pozytywne np. uczestnictwo katolika w Mszy w.- integruje go to z grup ; mog mie tak e konsekwencje negatywne np. w kulturze pozaeuropejskiej- zakaz kontaktowania si brata i siostry ze sob po osi gni ciu po okresie dojrzewania. Wyst puj tak e obrz dy wieckie np. mistrz ceremonii pogrzebowej. Ceremonia to rodzaj obrz du wieckiego, to zawsze obrz d o pozytywnym wyd wi ku, ma zawsze uroczysty charakter. Obrz d i ceremonia to dzia ania g boko symboliczne, s pochodn od mitów, tradycji, systemu wierze , wzorów kultury. Zachowania obrz dowe mo na rozpozna , zrozumie w szerokim kontek cie funkcjonowania kultury. Podkategori obrz du s : Rytua y to rodzaje obrz dów dotycz cych dziedzin uznawanych za szczególnie wa ne w danej spo eczno ci i realizowane w ci le okre lony sposób. Rytua y to swoisty rodzaj przepisów warunkuj cych niektóre dziedziny ycia wi kszo to rytua y zwi zane z dzia aniem religijnym. Rytua y maj zawsze charakter publiczny, uroczysty, dotycz cy tego co najwa niejsze w danej spo eczno ci. Obrz d inicjacji twórc tego terminu jest francuski antropolog Arnold van Gennep. We wszystkich spo ecze stwach wi kszo uroczysto ci stanowi obrz dy przej cia, które zaznaczaj przekroczenie granicy mi dzy dwoma kategoriami spo ecznymi (obrz d inicjacji , 25 weselny, pogrzebowy). Za ka dym razem w czasie takiego obrz du jednostka symbolicznie opuszcza grup , kategori spo eczn , do której nale y i przenosi si do innej kategorii. Ka dy cz owiek w czasie swojego ycia wielokrotnie zmienia przynale no spo eczn i w zwi zku z tym uczy si , opanowuje repertuar zachowa . Do grupy, z której si wysz o nie wraca si ponownie. Ka de przej cie do kolejnej grupy wi e si z obrz dami, ceremoniami, które umo liwiaj , sankcjonuj ten moment zmiany kategorii spo ecznej. Cz owiek przez ca e ycie obserwuje , poznaje i uczy si . Wraz z biegiem czasu staje si m drzejszy , bardziej do wiadczony , odpowiedzialny , dojrzewa do wielu decyzji. Najpierw jeste my dzie mi , dorastamy , wkraczamy w doros o i do ywamy s dziwego wieku. Ka dy z nas przechodzi wiele stadiów , etapów , przekracza wiele barier , nikt si jednak nad nimi g biej nie zastanawia. Wszystko wydaje si by takie naturalne... W ród ludów niecywilizowanych , przej ciu z jednej grupy wiekowej do drugiej towarzysz liczne obrz dy , które zaznaczaj przekroczenie granicy mi dzy dwoma kategoriami spo ecznymi. ÄWe wszystkich spo ecze stwach istniej co najmniej trzy kategorie wieku i zwi zane z nimi pozycje spo eczne. (...) Zazwyczaj jednak istnieje znacznie wi cej statusów zwi zanych wiekiem. U Komanczów wyst puje a pi pozycji zwi zanych z ró nymi kategoriami wieku : pozycja dziecka , osoby niedojrza ej , osoby niezam nej lub nie onatej , osoby doros ej i zarazem zam nej i onatej , osoby starej.´ Kategorie wieku i zwi zane z nimi pozycje spo eczne wyznaczane s przez kultur . W ró nych kulturach wyst puj ró ne ceremonie , obrz dy i rytua y towarzysz ce przej ciu z jednej grupy wiekowej do drugiej. S to tak zwane inicjacje. Obrz dy inicjacyjne zwi zane s z wa nymi , prze omowymi momentami ycia cz owieka i odnosz si do zmiany stopni wiekowych , ale nie tylko... Wyró niamy trzy typy inicjacji. Pierwszy to Äinicjacja do klasy´ wiekowej , o której ju pisa am. Drugi obejmuje wszelkiego rodzaju obrz dy wej cia do stowarzysze tajemnych. Trzeci typ to inicjacja charakteryzuj ca powo anie mistyczne , na przyk ad znachora lub szamana. W gruncie rzeczy wszystkie trzy typy inicjacji s do siebie podobne , pami tajmy jednak , e ka da z nich ma jakie indywidualne cechy. Obrz dy przej cia do klasy wiekowej s obowi zkowe dla wszystkich cz onków wspólnoty plemiennej. Stowarzyszenia tajemne , g ównie m skie - ÄMnnerbnde´, jak sama nazwa wskazuje obj te s tajemnic . Cech charakterystyczn inicjacji zwi zanej z powo aniem mistycznym jest to , e najwa niejsz rol odgrywa tu osobiste i yciowe do wiadczenie. W 1909 roku francuski uczony - Arnold Van Gennep , w swojej pracy pod tytu em ÄLes rites de passage´ jako pierwszy sformu owa koncepcj obrz dów przej cia. Wed ug Van Gennep¶a Ä ycie jednostki jest seri przej z jednej grupy wiekowej do nast pnej.´ Dla francuskiego uczonego wiat spo eczny dzieli si na sakralny (sakr ) i wiecki (profan ) , ycie cz owieka nie stanowi continuum , jest seri symbolicznych Äskoków´, a wszech wiat ulega rytmom znajduj cym odbicie w yciu spo ecze stwa wzgl dem Äprzej ´. Obrz dy przej cia s to dzia ania maj ce w symboliczny sposób wyra a i podkre la fakt zmiany statusu spo ecznego jednostek lub grup. Na ogó scenariusz obrz dów dojrza o ciowych przebiega wed ug podobnego schematu. Najpierw jednostka przynale y do stanu , statusu pierwotnego , z którego ma by wy czona. Potem nast puje tak zwana Äseparacja´, czyli wy czenie z dotychczasowego statusu. Faza marginalna , inaczej izolacja to czas , kiedy jednostka przynale y do stanu Äanormalnego´. Nast pnym etapem jest Äagregacja´, oznacza to w czenie do nowego stanu , z czasem jednostka zaczyna do niego przynale e . W fazie separacji podmiot obrz dów wy czony jest z dotychczasowej roli spo ecznej. Wynikiem tego jest izolacja od codzienno ci , nowicjusz przechodzi wtedy w stan Äzawieszenia´, znajduje si poza spo eczno ci i poza czasem. Cz sto uwa a si , e cz owiek znajduj cy si w takim Äzawieszeniu´ ma mo liwo kontaktowania si z Äsacrum´, czyli z niebezpiecznym wiatem sakralnym. Stykanie si z nowicjuszem jest wtedy zabronione lub 26 ob o one szeregiem zakazów i nakazów. Powrotem do Änormalnego´ ycia i jednocze nie w czeniem do nowej grupy spo ecznej charakteryzuje si agregacja , która jest cz sto odwróceniem czynno ci podejmowanych uprzednio w trakcie separacji . Przynale no do nowej grupy spo ecznej oznacza dla nowicjusza nowe ycie - nowe miejsce zamieszkania , nowe obowi zki , nowy wygl d , (najcz ciej ubiór) , i imi . Inicjacja ma bardzo symboliczny , nic nie dzieje si bez powodu. ÄWszystkie gesty i zabiegi dokonywane w czasie inicjacji s tylko powtórzeniem wzorcowych modeli , to znaczy gestów i zabiegów dokonywanych w czasach mitycznych przez tych , którzy ustanowili ceremoni . Przez sam ten fakt s wi te , a ich periodyczne powtarzanie odnawia ca e ycie religijne wspólnoty. Wydaje si , e niekiedy zapomniano o znaczeniu pewnych gestów , ale nadal si je powtarza, poniewa zosta y dokonana przez Istoty mityczne w trakcie ustanawiania ceremonii.´ Najbardziej widoczna jest jednak metafora mierci i ponownych narodzin na etapie separacji i agregacji. Obrz dowa mier to odizolowanie od normalno ci i tymczasowy powrót do chaosu. Jest to obraz ko ca pewnego sposobu bycia , np. : dzieci cej beztroski. ÄJu w kulturach archaicznych mier inicjacyjna uzasadniana jest mitem o pocz tku , który mo na stre ci nast puj co : pewna Istota nadprzyrodzona spróbowa a Äodnowi ´ ludzi zadaj c im mier , aby potem wskrzesi ich Äzmienionymi´; z jakiego powodu ludzie zabili t Istot nadprzyrodzon , nast pnie jednak celebrowali wokó tego dramatu tajemne obrz dy ; dok adniej , nag a mier Istoty nadprzyrodzonej sta a si centralnym misterium , reaktualizowanym przy okazji ka dej inicjacji. (...) mier inicjacyjna stanowi wi c integraln cz procesu mistycznego , przez który neofita staje si innym , ukszta towanym wedle wzorca objawionego przez bogów lub przodków mitycznych. Oznacza to , e inicjowany staje si prawdziwym cz owiekiem wtedy , gdy przestaje by cz owiekiem Änaturalnym´ i upodabnia si do Istoty nadludzkiej. Oto dlaczego - przede wszystkim inicjacja jest interesuj ca dla zrozumienia mentalno ci archaicznej : pokazuje nam , e prawdziwy cz owiek - cz owiek duchowy - nie jest dany , nie jest rezultatem procesu naturalnego . Zostaje Äzrobiony´ przez starych mistrzów , wedle wzorców objawionych przez Istoty boskie i zachowanych w mitach. Ci starzy mistrzowie stanowi elity duchowe spo ecze stw archaicznych. Oni wiedz , znaj wiat ducha , wiat prawdziwie ludzki. Funkcj jest objawienie nowym pokoleniom g bokiego znaczenia egzystencji i pomaganie im podj ciu odpowiedzialno ci bycia Äprawdziwym cz owiekiem´, a przez to uczestnictwa w kulturze.´ Inicjacja rozpoczyna si od czeniem nowicjuszy od matek. W jednym z plemion australijskich ± Yuin ± ka demu z inicjowanych przyznaje si dwóch stra ników , s oni swego rodzaju przewodnikami. Tradycyjnym elementem jest tu wielkie ognisko , na które nowicjusze musz patrze w bezruchu. Wszystkiemu przygl daj si ich matki ukryte pod ga ziami. D wi k warkotki to sygna dla stra ników , którzy wp dzaj ch opców do wi tej zagrody , oznacza to równie pocz tek uczestnictwa w wy cznie m skiej egzystencji. W plemieniu Murring m odzi nowicjusze Äzabierani´ s od matek przez biegn cych m czyzn . Plemi Wiradjuri wybiera stra ników , którzy porywaj inicjowanych , zabieraj ich do lasu i nacieraj czerwon ochr . Szczególnie dramatyczna otoczka inicjacji ma miejsce w Malezji , Afryce i Ameryce pó nocnej. Obrz dy s tam bardzo skomplikowane ,cierpienie graniczy z m czarni . U Hotentotów inicjowany zniewa a i dr czy sw matk , depcz c po jej ciele , szczególnie po brzuchu. Jest to wyraz definitywnego oddzielenia. Wed ug relacji Bastiana , pomalowani na bia o neofici , ( wiadczy to , e s zjawami) , ucz si nowego j zyka i nauczani s wi tych tradycji plemiennych. Faza oddzielania ch opców od matek symbolizuje gwa towne zerwanie ze wiatem dzieci stwa , z niewiedz , nieodpowiedzialno ci i aseksualno ci . Kobiety prze wiadczone s o mierci swych dzieci z r k tajemnych bóstw. Nowicjusze poznaj strach i trwog , zostaj Äprzeniesieni´ w nieznan i wrog rzeczywisto . Spotkanie ze mierci i poczucie blisko ci istot boskich jest sta ym elementem 27 obrz dów przej cia . Po od czeniu od matek m odym ch opcom z plemienia Yuin i Murring Äm czy ni potrz saj cy warkotkami , z uniesion r k wskazuj Niebo : gest ten oznacza Wielkiego Mistrza (Bimban). Istot wy sz , której prawdziwym imieniem nie znanym inicjowanym i kobietom , jest Daramulun.´ Neofici zostaj wtajemniczeni w w tki mitologii , udaj si potem do usytuowanego daleko od wioski obozu. Ca ej ceremonii towarzyszy taniec i pantomima. W pewnym momencie do ch opców zbli a si wódz znachorów , chwyta g ow ka dego z nich i za pomoc d uta i m otka wyrywa siekacza. Jednym z najistotniejszych elementów obrz du jest po kni cie neofitów przez potwora lub Istot bosk , przy d wi kach warkotki , b d cej uciele nieniem bóstw. Po mierci nowicjusze wracaj do g ównego obozu , gdzie s postrzegani jako obcy , uciekaj ponownie , sp dzaj kolejny rok na odludziu. Jest to definitywne oddzielenie od matek. Specyficzn prób inicjacyjn jest u Wiradjuri zakaz snu. Nie spa , to przezwyci a zm czenie fizyczne , jest to dowód wytrzyma o ci i si y. Ceremoniom towarzysz te liczne zakazy ywieniowe , maj ce z o on funkcj religijna. U Ngariego nowicjusze karmieni s przez stra ników. W innych regionach zakaz pos ugiwania si przy jedzeniu palcami , zmusza neofit do brania po ywienia ustami , tak jak czyni to zwierz ta i dusze zmar ych. Istniej tak e rozmaite zakazy mówienia. Brak swobodnej komunikacji wi e si cz sto z zawi zywaniem oczu inicjowanego lub z rozkazem patrzenia wy cznie na stopy. ycie w ciemno ci , milczenie i zakazy ywieniowe maj przygotowa nowicjuszy do nowego , trudniejszego , bardziej doros ego ycia. Zabiegi te sprawiaj te , e nie wykonuj c podstawowych czynno ci yciowych , neofita uto samiany jest ze zmar ym lub z niemowl ciem. Wszystkie te próby zmuszaj m odych ch opców do g bokiej medytacji i do otwarcia swojego umys u na potrzeby doros ego ju ycia , którego ju niebawem b d do wiadcza . W niektórych plemionach spotykamy si równie z ceremoni przedstawienia neofity Istocie Wy szej. W Australii praktykuje si ognisty rzut nad g owami nowicjuszy , podrzucanie ich w powietrze lub wspinanie si neofity na m ode drzewa. Wznosz cy si ponad powierzchni ziemi neofita , zbli a si do Nieba , kontakt z bóstwami wydaje si by intensywniejszy. Rytua y te maj charakter oczyszczaj cy , s u te ofiarowaniu inicjowanego bóstwom. ÄPogl d , zgodnie z którym inicjacja symbolizuje ponowne narodziny , a patronuj cy jej m czy ni odgrywaj zazwyczaj role osób , które ich rodz ,jest obecnie szeroko przyj ty. («) Jak zawsze w przypadku rytua ów inicjacyjnych , istnieje tu niezliczona ilo odmian , lecz nast puj c relacj uzna mo na za reprezentatywn . W zachodniej cz ci wyspy Seram , (jest to jedna z wysp indonezyjskich) , ch opcy w wieku dojrzewania przyjmowani s do stowarzyszenia kakia skiego. («) Dom kakia ski to pod u na drewniana szopa , postawiona w najciemniejszej g stwinie lasu i zbudowana tak aby nik e wiat o , przedostaj c si do wn trza , nie pozwala o dojrze , co si w nim dzieje. («) Tu w a nie przyprowadzani s ch opcy z zawi zanymi oczami. («) Za ka dym razem , kiedy kolejny ch opiec znika we wn trzu szopy , s ycha g uchy odg os uderzenia i rozlega si straszliwy krzyk , po czym przez dach wylatuje zakrwawiony miecz , czy oszczep. Jest to dowód , e ch opcu uci to g ow i e z y duch zabra go na tamten wiat. («) Na widok zakrwawionej broni matki zaczynaj p aka i lamentowa , e z y duch zamordowa dzieci. («) Podczas pobytu w domu kakia skim («) m czyzna , który przewodzi ch opcom («) zakazuje im pod kar mierci («) wyjawi kiedykolwiek , co si w nim dzia o. («) Tymczasem matki i siostry ch opców op akuj c ich , wracaj do domów , pogr one w a obie. Ale nazajutrz lub dwa dni pó niej m czy ni , którzy dozorowali ch opców lub patronowali im , przybywaj do wioski ze szcz liw nowin , e z y duch , wskutek wstawienia kap anów , przywróci ycie ch opcom. M czy ni przynosz cy t wiadomo s wyczerpani i okryci b otem , jak pos a cy , którzy przychodz z piek a. («)´ Z obrz dami dojrza o ciowymi nierozerwalnie zwi zana jest tradycja okaleczani cia a. ÄZjawisko zwyczajowego zniekszta cania poszczególnych cz ci cia a ludzkiego jest niezwykle interesuj cym zwyczajem , który obecnie wyst puje jeszcze u niektórych ludów 28 wiata , szczególnie w kulturach tak zwanych prostych. W spo ecze stwach plemiennych , gdzie praktykowano te zabiegi , od czasu zetkni cia si tych kultur z cywilizacj , intensywno ich wyst powania sukcesywnie maleje , czasami do zupe nego wyga ni cia. Destrukcyjne oddzia ywanie procesów akulturyzacyjnych jest szczególnie wyra ne w przejawach tradycyjnego ycia owych spo ecze stw. Pierwsi emisariusze z kr gu kultur cywilizacyjnych zacz li rugowa tego rodzaju praktyki , uwa aj c je co najmniej za przejaw z ego gustu ; cz sto przy kra cowych zniekszta ceniach , uwa ano je za rodzaj wynaturzenia , przy czym nie rozpatrywano zazwyczaj g biej przyczyn takiego post powania.´ Jednym z najmniej skomplikowanych i drastycznych zabiegów okaleczenia cia a jest , wspomniane wcze niej , wybijanie neofitom siekacza. Spotykamy si jednak z bardziej krwawymi , czasami nawet miertelnymi praktykami. Powszechnie znane jest przek uwanie uszu , nosa , zniekszta cenia twarzy , g ównie warg oraz zabiegi skaryfikacyjne. ÄSkaryfikacja to tatua wykonywany w spo ecze stwach pierwotnych Afryki , Melanezji , Ameryki Po udniowej , Australii na skórze twarzy , ramion , piersi i po ladków w taki sposób , by powsta y trwa e blizny ; nacinanie skóry no em nast puje wed ug ustalonego wzoru , który u niektórych plemion stanowi znak rozpoznawczy (np. u Murzynów suda skich) ; do ran dosypuje si ró ne substancje (glin , popió ) , by uzyska wyrazistsze i barwne blizny , czasem skóra jest przypalana ; skaryfikacja wykonywana bywa cz sto w czasie ceremonii inicjacyjnych ; form skaryfikacji s te samookaleczenia zadawane na znak a oby aborygenów australijskich z Terytorium Pó nocnego.´ Warto zwróci uwag na cz sto wyst puj ce zabiegi organów p ciowych. ÄInicjatorom praktyk , (...) , Chodzi o o zaznaczenie , e jest si u progu ycia dojrza ego , na co mog wskazywa pewne znaki. (...) Pocz tki tych zabiegów maj ród o w charakterystycznym , stale wyst puj cym przy tego rodzaju zabiegach czynniku , mianowicie w wydzielaniu si krwi. (...) Krew zapewne ma pobudzi do nowego ycia te osoby , które przesz y podczas inicjacji rytualn mier . Krew uwa ana jest za sakraln , bowiem daje inicjowanym ycie i si , przywraca ich do nowego , pe niejszego ycia (w sensie wa no ci dla grupy , z której si wywodz ).´ Cz sto spotykanym zjawiskiem jest obrzezanie. Jest to obcinanie , obgryzanie lub przypalanie napletka. W zachodnim plemieniu Arunta obrzezany nowicjusz , podarowuje napletek siostrze , która go suszy , naciera czerwon ochr i nosi na szyi. W niektórych plemionach po obrzezaniu ch opca zbiera si jego krew i daje do wypicia jego matce. W plemieniu Ait Jusi nowicjusze zanosz swoje napletki matkom , te przymocowuj je do patyczków od wrzecion , umieszczaj na g owach i ta cz z nimi. W innych ludach matki inicjowanych po ykaj napletki ch opców. W plemieniu Tikopia zamiast obrzezania praktykuje si zabieg naci cia napletka. Odbywa si on nad p atem kory , który zawiesza si potem na szyi matki. W Australii w pewnym odst pie po obrzezaniu dokonuje si podci cia moszny. Ma to na celu symboliczne wyposa enie neofity w kobiecy narz d p ciowy , jest to tez upodobnienie si do biseksualnych bóstw. Rytualna przemiana nowicjusza w kobiet jest do popularna. U Masajów , Naudi i Nubów nowicjuszy przebiera si za dziewcz ta , u Sotho z Afryki po udniowej dziewcz ta nosz stroje m skie w czasie trwania obrz dów dojrza o ciowych. W Australii podci cie zwi zane jest g ównie z kultem wie ej krwi symbolizuj cej si i p odno . Nowicjusze malowani s czerwon ochr ± substytutem krwi ± lub zraszani wie . U Deiri m odzi ch opcy zostaj Äobdarowani´ krwi m czyzn , w niektórych plemionach australijskich , na przyk ad u Koradjeri i Itchmudi , neofici spo ywaj Änie swoj ´ krew. Wszystkie okaleczenia maja swoje uzasadnienie na p aszczy nie religijnej , ich drastyczno wiadczy ogromnej wierze i po wi ceniu. Naturalny proces fizjologiczny, jakim jest dojrzewanie to w ród ludów pierwotnych co wyj tkowego i nadnaturalnego. Moment inicjacji jest u ch opców wybierany arbitralnie , w przypadku dziewczynek czas ten wskazany jest przez natur . O przemianach wiadcz powi kszaj ce si piersi , jest to znak zbli aj cej si menstruacji. Rytua y inicjacyjne u dziewcz t s zazwyczaj bardziej ubogie ni u ch opców. Wyt umaczeniem staje si to , e nikt nie zna daty pierwszej 29 miesi czki , dlatego te nie mo na odpowiednio przygotowa obrz dów. W wi kszo ci plemion inicjacja odbywa si w momencie pojawienia si pierwszej menstruacji , ale nie wsz dzie. W rodkowej Afryce , u ludów Sewa , rytua y rozpoczynaj si wraz z widocznym zarysowaniem si piersi. Arunta celebruj oby dwa momenty. Nie tylko w ród ch opi cych inicjacji mamy do czynienia z okaleczeniami cia a , równie cz sto zdarzaj si one w ród dziewcz t. Defloracja to sztuczne pozbawienie b ony dziewiczej poprzez wyci cie lub przebicie. Zabieg ten przeprowadzany jest w momencie zauwa alnego rozwoju piersi , zarówno przez kobiety jak i przez m czyzn. Defloracj przeprowadza si za pomoc palc a lub kija , w Australii , (okolice rzeki Roper i Rose) , do usuni cia hymen s u y specjalny bumerang. O bardzo brutalnych okaleczeniach mówi , wspominaj c o Australii , Ashley Montagu , Ä (...) e skie operacje maj ró ne formy rozpi to ci od obszerniejszego (extensive laceration) rozszarpywania cian pochwy (...) po nieznaczne rozdzieranie (slighest laceration) b ony dziewiczej. W niektórych zak tkach wiata , g ównie w Afryce bia ej , mamy do czynienia z tak zwanym e skim obrzezaniem. Jest to obci cie echtaczki (clitoris) , warg sromowych mniejszych (labia minus pudendi) , wi kszych (labia maius pudendi) lub te wszystkich cz ci sromu na raz. Ca kowite obrzezanie po czone z infibulacj to tak zwane obrzezanie suda skie lub farao skie.´ W niektórych plemionach inicjacja w ród kobiet dzieli si na kilka stopni. U Yao pierwszy stopie to pierwsza menstruacja , drugi to ci a a trzeci to poród. Narodziny dziecka to dla kobiety bardzo wa ne , niesamowite , nieporównywalne do adnego m skiego , do wiadczenie. Trzeba zwróci tu uwag na to , e przy porodzie mamy do czynienia z jak e wa nym i wiele znacz cym misterium krwi. Jak ju wcze niej wspomnia am , inicjacje dziewcz t nie s a tak skomplikowane jak u ch opców , poza tym maj bardziej indywidualny charakter ± wyznaczane s przez natur . Podobnie jak ch opcy , dziewczynki te zostaj odizolowane od Änormalno ci´. Trwa to od trzech dni , (Australia , Indie) , do kilku lat (Kambod a). Nowicjuszki zg biaj tajniki seksualno ci , p odno ci i religii. W dziewcz cych obrz dach dojrza o ciowych równie pojawia si symbolizm , Ä (...) u wielu ludów nie powinny ogl da s o ca , co wyja nia mistyczn wspó zale no mi dzy ksi ycem a kobietami.´ Podczas obrz dów obowi zuje tabu ywieniowe oraz specjalny strój. Inicjacja ch opców ma za zadanie u wiadomi im istnienie niewidzialnej rzeczywisto ci i dwoisto ci wiata. Inicjacja dziewcz t to szereg obja nie dotycz cych tajemnego znaczenia zjawiska dojrzewania , b d cego widzialnym znakiem ich seksualno ci. Zabiegi okaleczenia cia , które wymieni am , s powszechnie stosowane na ca ym wiecie. Poza nimi wyst puje te wiele innych , lokalnych tortur. Nowo Gwinejskie plemiona Kwoma i Wogeo podczas inicjacji stosuj zabieg nacinania j zyka. Tak zwane ÄPohk-honk´ to u Indian Ameryki Pó nocnej , hu tanie si na hakach. Nowicjuszom przebija si skór , przez rany przeci ga haki , do których przywi zane by y liny. W ten sposób podci gano neofita na s up. Ofiara wisia a na samej skórze , która pod wp ywem ci aru p ka a. Ceremonia ko czy a si , gdy zemdlony m odzieniec spada ze s upa. Obok okalecze zwi zanych ci le z obrz dami przej cia rozpoznajemy tak e okaleczenia jako znaki odró niaj ce pewnej jednostki lub grupy od ca ej spo eczno ci. Przewiercona przegroda nosowa to symbol mi dzyplemiennego pos a ca. Widoczne okaleczenie by o oznak nietykalno ci i u atwia o kontakty z osobami z innych grup. Cz sto znakiem charakterystycznym dla danego plemiona by a skaryfikacja , amputowany palec czy policzek. Podobn rol spe nia a tak e deformacja g owy. Czynno przeprowadzana jest na niemowl tach , kiedy ko ci czaszki s jeszcze elastyczne i mi kkie. Jeszcze do niedawna w Chinach stosowano u arystokratek deformacj stóp. Widzimy wi c , e nie ka de okaleczenie czy deformacja cia a ma zwi zek z obrz dami dojrza o ciowymi. Fenomenu inicjacji nale y poszukiwa w niezwyk ym zaanga owaniu cz onków ca ego plemiona. Wszystkie dzieci musz narodzi si dwa razy , po to by móc nauczy si y , by wyzby si dziecinno ci i wkroczy w prawdziwie doros y wiat. W a nie nad brakiem 30 podobnych obrz dów , we wspó czesnym wiecie , ubolewa Campbell. Uwa a , e dzisiejsza m odzie ma swoje w asne prawa. Prawa te nie dotycz ca ej ludzkiej zbiorowo ci, poniewa nikt ich tam nie wprowadzi , co wi cej , s one pozostawione same sobie , nara one na nieodpowiedni , cz sto przypadkowy wybór autorytetów. Brak mitów , w których nale y szuka genezy obrz dów przej cia , decyduje o niezaprzeczalnym chaosie we wspó czesnej kulturze globalnej. Eliade , w swojej pracy ÄSacrum , mit , historia´ , uwa a , e cz owiek nie jest prawdziwy , je li nie wzoruje si na adnym zmitologizowanym autorytecie. Czy to w a nie inicjacja zapewnia Äprawdziwo istnienia´ ? Czy cz owiek yj cy na pocz tku XXI wieku jest prawdziwym cz owiekiem ? Za o enia Arnolda van Gennep¶a: 1. wiat spo eczny dzieli si na: wiecki i sakralny. S one autonomiczne wzgl dem siebie. Ka dy obrz d przej cia jest takim momentem, kiedy dochodzi do spotkania tych dwóch wiatów, po zako czeniu obrz du wiaty te znów si rozdzielaj . wiaty sakralny i wiecki s rozdzielone, nie mo na by jednocze nie w nich obu, poza samym momentem uczestnictwa w obrz dzie przej cia. 2. ycie jednostki nie stanowi continuum, ale jest seri symbolicznie naznaczonych Äskoków´ czy Äprzej ´. 3. Wszech wiat podlega rytmom znajduj cym swoje pe ne odzwierciedlenie w yciu spo ecznym. Ka dy obrz d przej cia sk ada si z 3 etapów, faz umownych: 1. Faza wy czenia lub separacji wyra a si mo e na wiele sposobów ± izolowanie od spo eczno ci, zmiana miejsca pobytu, zmiana stroju, postrzy yny, obrz dowe ablucje itp. W wyniku separacji podmioty obrz du uznaje si za b d ce poza czasem, poza spo ecze stwem, za pozbawione statusu, odizolowane. 2. Faza marginalna lub marginalizacji np. pokonanie umownych barier przez pana m odego (wykupienie si ), aby dosta si na lub, wesele ± to faza, w której jednostka nie nale y ju do grupy, w której by a, a jeszcze nie nale y do drugiej grupy 3. Faza czenia lub agregacji np. po lubie po czenie, integracja m odych do nowej grupy W ka dym obrz dzie przej cia (wesele, pogrzeb, inne) mo na pos uguj c si pewnym schematem van Gennep¶a przeanalizowa znaczenie poszczególnych zachowa i odkry sens oraz symbole nadawane okre lonym zachowaniom i obrz dom. Np. tradycyjne wiejskie wesele ch opskie zawiera wiele obrz dów separacji i agregacji oraz faz marginalnych ± cho by przenosiny czy oczepiny. Ka dy z tych subobrzedów stanowi cz ca o ciowego obrzedu przej cia. Wesele mo na traktowa zarazem jako fragment jeszcze wi kszej ca o ci ± obejmuj cej swaty, narzecze stwo, wesele ± równie stanowi cej w swej istocie rodzaj obrz du przej cia. Mo emy w tych obrz dach dostrzec tak e odwrócenie ról (maskarada) np. Äjuwenalia´studenci zamieniaj si rol z prezydentem miasta, co symbolizuje zmian pozycji spo ecznej. Wyst puj tak e obrz dy przej cia s u ce podwy szeniu statusu spo ecznego, w wyniku którego osoba osi ga wy szy, nowy status np. obrz d chrztu, podczas którego dziecko zostaje przywrócone spo eczno ci katolickiej, obrz d lubu- zmiana stanu cywilnego. Istniej te obrz dy przej cia s u ce Äzmianom´- kalendarzowe - ob. topienia marzanny (przej cie z zimy do wiosny- grupa zmienia swój status, zakres czynno ci); - cykliczne Wszelkie obrz dy s to dzia ania g boko symboliczne, które uwydatniaj specyficzne zachowania komunikacyjne: piew, taniec, rekwizyty. W ka dej kulturze obrz dy s ucieczk od rutyny, codzienno ci. Obrz d to kluczowe zachowanie mobilizuj ce ludzi, poprzez które wyra aj swoj odmienno , odr bno . Karnawa i karnawalizacja, wi towanie w ró nych kulturach wiata. Mit to poj cie wieloznaczne. Mit to uniwersalna forma my lenia, która pojawia si we wszystkich typach spo ecze stw i we wszystkich kulturach. Mit jest pewnym elementem sposobem na widzenie wiata. Im bardziej mit zakorzeniony jest w naszych g owach, w naszym sposobie my lenia, tym mniej sobie zdajemy spraw , e on w ogóle istnieje, jest 31 obecny. Mit ± jest opowie ci narracyjn pos uguj c si obrazami i symbolami, ignoruj c zasad logiki formalnej, absolutnie prawdziw i dos own dla jego odbiorców, operuj c specyficznym poczuciem czasu i przestrzeni, mówi c o sprawach wielkiej wagi dla jednostki i zbiorowo ci, ignoruj c problemy kultur obcych. Tak jak postrzega si w naszej kulturze czas w formie linearnej, to w micie ma posta cykliczn , czyli rzeczy które si ju wydarzy y mog wyst pi ponownie. Brak tu jest bezpowrotnego up ywu zdarze , brak post pu. Mit zawsze dotyczy pewnych zdarze , a nie procesów. Patrz c na przestrze , to panuje tam ad kosmiczny, wszystko jest uporz dkowane, nie ma miejsca na ba agan je li chodzi o przestrze . Mit mówi jak jest, a nie jak b dzie, czy mo e by . To stan rzeczy dla odbiorcy, którego nie mo na zmieni . Mit to forma przedstawienia czego co jest stanem kulturowym i przedstawienia tego jako stan naturalny. W micie obracane s zasady logiki formalnej. Wszyscy jeste my skazani na my lenie mityczne. Mit podnosi problemy absolutnie podstawowe dla cz owieka, problemy zarówno egzystencjalne (tajemnica narodzin i mierci, geneza wszystkich rzeczy i wiata, dzia anie mechanizmów zdarze , przypadku i przyczynowo ci, los cz owieka itd.), jak i codzienne, ale zawsze istotne. Jest to cecha wyró niaj ca mit spo ród innych opowie ci: ba ni, legend, zabawnych historyjek i anegdot. Mit pomaga jednostce przetrwa trudne stany psychiczne i okresy kryzysowe. Jest niezwykle istotny dla integracji ca ej zbiorowo ci, nadaje sens poszczególnym czynno ciom, przydaj c znaczenia istnieniu zbiorowo ci jak zintegrowanej ca o ci. Absolutna prawdziwo mitu. Opowie tak wa na dla zbiorowo ci musi by absolutnie prawdziwa i nie do podwa enia przez do wiadczenie. Dlatego mit jest dla jednostki znacznie lepszym oparciem ni wiatopogl d naukowy czy racjonalny, który z zasady opiera si na podwa alno ci twierdze . Prawdziwo mitów wi e zdaniem Malinowskiego si z tym, e s one zazwyczaj przekazywane m odemu pokoleniu przez ludzi starych, ciesz cych si autorytetem. S oni uznawanymi nosicielami wiedzy i tradycji w spo ecze stwach bez pisma. Ponadto istniej ró ne empiryczne dowody prawdziwo ci mitu ± ska y o dziwnych kszta tach, otwory w ziemi interpretowane jako sceneria mitycznej scenerii. Dos owno mitu. Mit wyró nia si dos owno ci w traktowaniu wszelkich szczegó ów opowiadanych tre ci. W micie nie ma konwencji czy poczucia dystansu. Zgadnie z t zasad odbywa si na przyk ad przej cie podczas obrz du religijnego w pradawny czas i porz dek przestrzenny. G os wydobywaj cy si z ust szamana jest naprawd g osem istot nadprzyrodzonych, a on sam naprawd odbywa podró w za wiaty, by po chwili powróci do swoich wspó plemie ców. S up namiotu, w którym odbywa si obrz d szama ski naprawd staje si osi wiata, a miejsce u jego podstawy ± centrum ca ego kosmosu. Mit mo na traktowa jako zasadnicz form my lenia pierwotnego, które przenika ca e ycie zbiorowo ci pierwotnych. 5. GLOBALIZACJA A PROBLEM ZDERZENIA KULTUR. - system transmisji spo ecznej; - mechanizm µswój¶ ± µobcy¶ w kulturze. Literatura: 1. Burszta W.J., Antropologia kultury, Zysk i S-ka, Pozna 1998, s. 157-172. 2. Globalizacja i my, red. Piekarski R., Graban M., Universitas, Kraków 2003, s. 95-104. 3. Bauman Z., Globalizacja, PIW, Warszawa 2000. lub walka mi dzy stykaj cymi si ze sob Konflikt kulturowy - niech , wrogo zbiorowo ciami o odmiennych, kulturowo dyktowanych sposobach ycia. Pojawia si efekt obrony gdy zagro ona czy zaatakowana kultura mocniej okre la swoj specyfik . Np.: konflikt pokole - gdy pokolenie m odsze zinternalizuje nowe wzory kulturowe odmienne od 32 wzorów typowych dla pokolenia starszego. W dzisiejszym spo ecze stwie, gdzie zmiany warunków ycia spo ecznego dokonuj si w rytmie ogromnie przyspieszonym, pokolenie dzieci rodzi si w kr gu zupe nie innej kultury ni ta, któr nosi w sobie pokolenie rodziców, i tak rodzice nie rozumiej muzyki rockowej, a dzieci walca wiede skiego, rodzice czytaj Sienkiewicza, a dzieci Olg Tokarczuk; inna sytuacja to szybka zmiana kulturowa, gdy nast puje prze om w wiecie norm, warto ci, symboli, objawiaj si one nam z wi ksz ostro ci . Takie zmiany kulturowe towarzysz rewolucjom, reformom ekonomicznym, zmianom ustrojowym b d dokonuj si w toku urbanizacji, modernizacji. Globalizacja: jest poj ciem u ywanym do opisywania zmian w spo ecze stwach i gospodarce wiatowej, które wynikaj z gwa townego wzrostu mi dzynarodowej wymiany handlowej i kulturowej. Opisuje zwi kszenie wymiany informacyjnej, przy pieszenie i spadek cen transportu, a tak e wzrost handlu mi dzynarodowego oraz inwestycji zagranicznych spowodowanych znoszeniem barier oraz rosn cych wspó zale no ci mi dzy pa stwami. W ekonomii termin ten oznacza g ównie zjawiska zwi zane z liberalizacj wymiany handlowej lub ³wolnym handlem´. W szerszym znaczeniu odnosi si do rosn cej integracji i wspó zale no ci mi dzy jednostkami dzia aj cymi globalnie na platformie spo ecznej, politycznej czy ekonomicznej. W skrócie : jest czeniem si i przenikaniem systemów gospodarczych. Cechy globalizacji Bez w tpienia g ówn cech globalizacji ± cech , któr mo na jednocze nie traktowa jako przyczyn globalizacji ± jest brak barier lub ma e bariery dla takich przep ywów jak: przep ywy towarowe przep ywy us ugowe przep ywy kapita owe przep ywy ludzkie przep ywy informacyjne w tym równie wiedzy Taki stan rzeczy jest ukoronowaniem procesu, który rozpocz si po drugiej wojnie wiatowej i który jest z jednej strony wynikiem liberalizacji, a z drugiej wynikiem kolejnej rewolucji technologicznej. Zmniejszanie si barier w przep ywach nie jest jednak cech specyficzn globalizacji. W literaturze mówi si tak e o kompresji czasu i przestrzeni oraz dialektycznym charakterze globalizacji jako o cechach tego procesu. Kompresja czasu wynika w oczywisty sposób z post pu naukowo-technologicznego, natomiast dialektyka globalizacji wyra a si w jednoczesnym wyst powaniu zjawisk lub procesów o przeciwstawnym charakterze. Zestawia si je w nast puj ce pary: globalizacja ± fragmentyzacja integracja ± dezintegracja globalizacja ± regionalizacja homogenizacja ± dyferencjacja globalno ± lokalno Jednak obie te cechy (kompresja czasu i dialektyczno ) nie s dystynktywne dla globalizacji. Aby skompresowa czas i przestrze , ludzie podejmuj wysi ki od zarania dziejów, za o dialektyce mówi si przynajmniej od czasów Sokratesa. W ród dystynktywnych cech globalizacji mo na wymieni nast puj ce zjawiska: 1. powstanie globalnego rynku finansowego 2. zinstytucjonalizowanie handlu mi dzynarodowego 3. macdonaldyzacja 4. gwa towny wzrost przep ywów zagranicznych inwestycji bezpo rednich 5. zdominowanie ekonomii globalnej przez korporacje trans narodowe 6. geograficzna dysjunkcja a cucha warto ci dodanej w skali globalnej 7. powstanie ekonomii opartej na wiedzy 33 8. wykszta cenie si czwartego sektora ekonomii 9. redefinicja znaczenie pa stwa szczególna forma etnocentryzmu, w ramach której tradycja europejskiego kr gu kulturowego przedstawiana i traktowana jest jako wzorcowa dla reszty wiata, g ównie z powodu uznania jej za lepsz , bardziej rozwini t i najwarto ciowsz . Jest to praktyka i postawa, wiadome lub nie, stawianie europejskich (i generalnie zachodnich) rozwi za , problemów, kultury czy warto ci wy ej ni te z innych kr gów kulturowych. Europocentryzm jest wariacj na temat etnocentryzmu, wyj tkowo wp ywow z powodu jej forsowania na podstawie bie cej i minionej si y politycznej. Europocentryzm czy si równie z rasizmem, który podwa a istnienie warto ciowej kultury w ród niebia ych. Przejawy europocentryzmu mo na zaobserwowa na uniwersytetach, gdy widzi si , e wszyscy omawiani my liciele to, jak mówi okre lenie z lat sze dziesi tych, "martwi biali europejscy m czy ni" (ang. Dead White European Males). Przyk ady europocentryzmu: Europocentryzm , · Teoria europejskiego cudu, czyli wyja nienie przyczyn wzrostu Europy do jej obecnej pozycji ekonomicznej i politycznej, by a krytykowana za europocentryzm, cho trudno zaprzecza pozycji przynajmniej bliskiej centrum Europie przed I wojn wiatow Mapy wiata by y projektowane z pó nocno-zachodni cz ci Europy na rodku, a w a ciwie Angli , gdzie ustalono po udnik zerowy (Greenwich). Istniej racjonalne przes anki ku takiemu uk adowi, jednak podkre la on niew tpliwie centraln pozycj Europy w wiadomo ci jej mieszka ców. Nazwy geograficzne na wiecie powsta y w trakcie podró y europejskich odkrywców, którzy "odkrywali" cz sto tereny od tysi cy lat zamieszkane i posiadaj ce ju swoje nazwy oryginalne. Nazwa "Bliski Wschód" jest typowym przyk adem nazwy utworzonej z europejskiego punktu widzenia. Historia ewangelizacji nowo odkrytych obszarów i anektowania ich pod w asne w adanie jest histori my lenia w sposób europocentryczny. Historia w europejskich szko ach skupia si na wydarzeniach europejskich i historii Stanów Zjednoczonych. Tereny nieeuropejskie pojawiaj si zwykle w kontek cie "odkrywania" ich przez Europejczyków. T tendencj wida nawet wewn trz samej Europy, gdzie nauczanie historii w szko ach Zachodniej Europy traktuje bardzo pobie nie histori Europy Wschodniej. Historie nauki zwykle pomijaj osi gni cia Azjatów, Indian czy Arabów. Powszechnie przyjmuje si na przyk ad, e rachunek ró niczkowy wynale li Izaak Newton i Gottfried Leibniz. Pomija si osi gni cia Madhava Sangamagrama, które wyprzedzi y ich o 300 lat. Kursy filozofii pomijaj lub traktuj bardzo pobie nie Konfucjusza czy Budd . Cho wydaje si , e centralna pozycja Europy w historii wiata jest mo liwa do obronienia z punktu widzenia historycznej analizy osi gni , to trzeba pami ta o czarnej historii podbojów, niewolnictwa i europejskiego imperializmu (XVI - XIX w. n.e.). Kosztami europejskiego dobrobytu by a i jest kilkusetletnia historia cierpienia kolorowej ludno ci w krajach Ameryki Po udniowej czy Afryki. · · · · · 34 35
Share